Strona 78 z 82

Re: Meg zwana Kocinką

: 19 lip 2013, 12:09
autor: ania1978
z jakiego piekła <wsciekly> grzeczniutka kocinka aż miło popatrzeć <zakochana> Megunia wygląda na dużego miśka <zakochana> a tak z ciekawości to ile waży <?>

Re: Meg zwana Kocinką

: 19 lip 2013, 16:47
autor: Becia
Taka grzeczna Megunia a pańcia tutaj o jakimś piekle :hammer:

Re: Meg zwana Kocinką

: 19 lip 2013, 17:45
autor: Agnes
Kocinka <zakochana> jak dawno Was nie było, dlaczegooo sieeee pytam? <diabeł> jakieś przygody w miedzyczasie, na pewno były :-)

Re: Meg zwana Kocinką

: 21 lip 2013, 10:43
autor: kosanna
Agnes pisze:Kocinka <zakochana> jak dawno Was nie było, dlaczegooo sieeee pytam? <diabeł> jakieś przygody w miedzyczasie, na pewno były :-)
Przyczyna jest bardzo prozaiczna: całkowity brak czasu! A poza tym historia Yoli i jej Alici okrutnie mnie przygnębiła i się ... odcięłam, ale zatęskniłam, wróciłam i podczytuję. I postanowiłam przypomnieć Kocinkę, która broi ile może! Dziękuję bardzo za pamięć! <serce>

Re: Meg zwana Kocinką

: 21 lip 2013, 10:55
autor: kosanna
ania1978 pisze:z jakiego piekła <wsciekly> grzeczniutka kocinka aż miło popatrzeć <zakochana> Megunia wygląda na dużego miśka <zakochana> a tak z ciekawości to ile waży <?>
To niestety tylko pozory Meg jest malutka i waży tylko 4 kg (to chyba mało jak na brytyjczyjka), jest też drobnej budowy. Niestety pani weterynarz jest innego zdania i uważa, że powinnam ograniczyć jej pokarm, ponieważ jest za gruba i powinna ważyć maksymalnie 3,5 kg! Meg nie ma boczków, więc sama nie wiem co o tym sądzić... Jest za to bardzo puchata (więc może przez to wydaje się większa), bo jak oglądam ją "na żywo", to nie jest wcale "misiowata", jest raczej "przecinkowata". Cieszyłam się, że jadę na działkę gdzie Meg zawsze gubi kg biegając tak jak Missy po ogrodzie, ale w tym roku to się chyba nie uda! Okazało się, że jeden sąsiad kupił psa, który permanentnie znajduje jakieś dziury w siatce, robi podkopy (mimo podmurówki) i przechodzi na naszą stronę i bynajmniej wcale nie jest "przyjacielski", a drugi sąsiad zdjął część swojego ogrodzenia, ponieważ ma zamiar robić nowe. Drugi sąsiad wprawdzie nie ma zwierząt, ale... nie wiem czy ogrodzenie od strony jego sąsiada jest szczelne, no i przestrzeń do patrolowania radykalnie się zwiększa! W związku z tym, że teren przestał być "pewny" biedna Meg będzie pewnie siedzieć w domu (bo nie wiem co powie brytan sąsiada na widok spacerującego kota nawet w szelkach, pewnie będzie chciał sprawdzić co to za "cudo" w uprzęży, a to mogłoby się źle skończyć! A nikt się nie pali do naprawiania siatek (normalnie komuna, wspólny teren). Tak, że z odchudzania narazie nici!

Dziękuję wszystkim za wpisy i pamięć! Głaski dla Waszych podopiecznych! :kotek:

Re: Meg zwana Kocinką

: 21 lip 2013, 11:51
autor: asiak
Meguniu, jak ja dawno cię nie widziałam, śliczności <zakochana>

Re: Meg zwana Kocinką

: 21 lip 2013, 11:55
autor: Sonia
Ta wetka to chyba same wychudzone dachowce widuje i nie wie, jak ma brytek wyglądać. Jak Meguni nie wystają żadne boczki to ma dobrą wagę i nie odchudzaj jej, bo przecież wygląda bardzo dobrze, a nie za grubo.

Re: Meg zwana Kocinką

: 21 lip 2013, 11:58
autor: asiak
Jak może być za gruby kot o wadze 4 kg? Moja Maja ma 4,3 kg i jest chudzinką...
Za gruba, chyba p.wet za gruba <lol>

Re: Meg zwana Kocinką

: 21 lip 2013, 13:08
autor: Audrey
Meg zwana Słodzinką <serce> <serce> Uwielbiam jej pysio <zakochana> <zakochana>

Re: Meg zwana Kocinką

: 21 lip 2013, 15:30
autor: Agnes
Audrey pisze:Meg zwana Słodzinką <serce>
idealnie to ujęłaś :ok:
a wetki lepiej nie słuchać, gdzie 4kg to za dużo kota <diabeł> Meg jest bardzo proporcjonalna i niech tak zostanie :kotek: