Strona 78 z 186
Re: Liluszka
: 01 sie 2016, 09:02
autor: maga
Mąż zamiast głupoty gadać niech włoży stopery do uszu.
Wiem, ze to uciążliwe bo sama mam kota co koncerty potrafi dać, Ciri potrafi bardzo drzeć papę ...
Co można zrobić ...czasem nic ...po prostu się przyzwyczaić.
Ale jak wygląda wasze wybawianie przed nocą bo kot wybawiony w nocy z reguły śpi.
Re: Liluszka
: 01 sie 2016, 11:26
autor: Miss_Monroe
Powiedz mężowi, że zwierzę to nie zabawka, której z pupy wyjmie baterię i będzie cisza.
Re: Liluszka
: 01 sie 2016, 11:32
autor: sandra
Myśle, ze mężowi mogłoby sie całkiem wygodnie i w ciszy spac na balkonie <diabeł>
Re: Liluszka
: 01 sie 2016, 11:46
autor: yamaha
Kamila pisze:Mamy zmartwienie Ciocie

Małż dziś zapowiedział, zupełnie na serio, że jak Liluch dalej będzie tak hałasował w nocy i darł pysia to zamknie ją w transporterze lub na balkonie

a mnie razem z nią bo nie umiem własnego kota uciszyć.
1) W trasporterze sie z kotem nie zmiescisz, mowy nie ma. <mrgreen>
2) Zamkniecie kota bedzie mialo najprawdopodobniej efekt zupelnie odwrotny od oczekiwanego : obawiam sie, ze dopiero wtedy malz zobaczy, co to znaczy DRACY SIE kot. I jeszcze policja moze do drzwi dzwonic, bo sie sasiedzi beda skarzyc.
Dlatego zatyczki do uszu sa chyba rozsadniejszym pomyslem. <mrgreen>
Re: Liluszka
: 01 sie 2016, 11:53
autor: aurora80
Ci mężowie to są jacyś nadwrażliwi... ja dopiero jak się kot wydziera to śpię jak zabita <lol> i cała szczęśliwa, że kotła sobie beztrosko bryka po chałupie dodając animuszu okrzykami. A tak serio to na wrzaski dziecka też by niewiele poradził a kot to przecież takie dziecko, które nigdy nie dorasta.... Pozostają zatem jedynie zatyczki.
Re: Liluszka
: 01 sie 2016, 12:54
autor: Kamila
Stopery już mu proponowałam, ale mnie wyśmiał, ja używam już od lat i sobie chwalę <oops> Z drugiej strony Liluszka odkąd wróciliśmy z urlopu naprawdę co rano drze się przeraźliwie (patrzy w tapete albo w jakiś kącik między meblami i drze pysia) i urządza mega gonitwy, nie wiem, mam nadzieję że się trochę wyciszy z czasem.
Maga, wybawiam ją wieczorem jak mogę, co się nalatam z piórkami, zabaweczkami to aż sama mam zadyszkę, ale Liluch olewa, woli siedzieć na balkonie i gały wlepiać w podwórko <lol> dopiero z rana jej się włącza motorek w doopce.
Zamknąć nigdzie mej dzidziusi nie dam, nie martwcie się, prędzej męża wyekspediuje do jego Mamusi, tam będzie miał ciszę i spokój <lol>
Re: Liluszka
: 01 sie 2016, 13:03
autor: Luinloth
Kamila pisze:Liluch olewa, woli siedzieć na balkonie i gały wlepiać w podwórko <lol> dopiero z rana jej się włącza motorek w doopce
U nas jest bardzo podobnie. Z jedną poprawką: o 23-24 też jest "motorek" <lol>
Re: Liluszka
: 01 sie 2016, 13:06
autor: sandra
Kamila pisze:Zamknąć nigdzie mej dzidziusi nie dam, nie martwcie się, prędzej męża wyekspediuje do jego Mamusi, tam będzie miał ciszę i spokój <lol>
<lol> <lol> <lol>
Tak mi sie skojarzyło

Re: Liluszka
: 01 sie 2016, 13:39
autor: Natashas
Sandra <rotfl>
Re: Liluszka
: 01 sie 2016, 15:05
autor: Kamila