Chłopaki od soboty mają gotowy 400 metrowy wybieg, wreszcie nie muszę za nimi wciąż chodzić. Na razie płotek działa, jedynie siatka przed tujami to niewypał, bo kupowałam ją przez internet i przyszło takie dziadostwo, że wytrzyma to może ten sezon, a w przyszłym będziemy musieli ją wymienić na inną. Chłopaki przeszczęśliwe, czają się i polują na siebie. Ostatnio Tobi takie salto w powietrzu zrobił, bo się nie spodziewał, że Tamiś go pogoni

Altanka też im przypadła do gustu i lubią do niej wchodzić. Oczywiście zaraz musiał być zaliczony stół, bo gdzież indziej leży się najlepiej, jak nie na stole

Pozdrawiamy wszystkich
