Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
: 26 kwie 2018, 14:33
Jasminko my ich i tak nie będziemy wypuszczać tak, żeby sobie sami byli na dworze. Tak bym się też bała. Tylko musiałam Tobinka mieć na sznurku i za nim łazić, a teraz mogę sobie w altance posiedzieć i mieć ich na oku, bo mają ograniczony teren płotkiem, żeby nie chodzili na około domu i między tuje. Na szczęście moje miśki się nie awanturują, że chcą wyjść, po prostu czekają i jak widzą, że się gdzieś wybieram, to zaraz mam ogon. Jak nigdzie nie idę, to Tami zajmuje się swoimi medytacjami, a Tobinek to albo leży w oknie w kuchni, albo patrzy przez szybę na taras, ale nigdy nie lamentują. Jak ich zabieram do domu z powrotem, to też przyjmują to do wiadomości i nie domagają się, że chcą iść na dwór. Wtedy zazwyczaj dostają wieczorne chrupki i potem jest czesanie, mycie i spanie 