Strona 79 z 145

: 02 paź 2011, 16:16
autor: Matyldonka
Moje kotki zjadłyby z talerzyka, ale gdy przychodzi pora na woowinkę chcę choc raz w ciągu dnia tak po mamusiowemu <mrgreen> z rączki :-)

: 02 paź 2011, 18:05
autor: kizior
słodki spryciarz <diabeł> :kotek:

: 02 paź 2011, 18:09
autor: Dorota
kizior pisze:słodki spryciarz <diabeł> :kotek:
dokładnie, pępowina wciąż nas łączy <lol>

: 10 paź 2011, 21:32
autor: Elwira
Jaki słodziak :) :kotek: .

: 19 paź 2011, 20:11
autor: Dorota
Dzisiaj Gurionek odbył swój przegląd techniczny . Szoku chłopak doznał, kiedy to właśnie on a nie Hamsinka został zapakowany to transportera. :-o
Wiem ,że Ruda Małpa jest bohaterem tylko w zaciszu domowym, w rzeczywistości to bardzo lękliwa i bojąca się dziecinka.
Dobrze , że pojechałam z personelem pomocniczym bo moja ręka cały czas tkwiła w drutach drzwiczek od transporteka :-/ kiedy uwalniałam dłoń i nie miziałam po rudym cielsku to zaczynało się kręcenie i nerwowe wylizawanie futra.
Pomimo wczesnej pory u weta psów pełno jak w psiarni. Mój rodzynek tylko jeden i miał możliwość zmonitorowania na żywo wygląd prawdziwego pieska.

I przyszedł w końcu czas na nas...... <shock> bałam się okrutnie najbardziej zimowego ofutrzenia Gurusia <diabeł> .I okazało się, że to właśnie najprawdziwsze futro tak poszerza moje słoneczko , waga wskazała tylko 6,10 kg. <lol>

Reszta badań przebiegała według normalnego schematu : osłuchanie , wymacanie brzucholka, temperatura, zaglądanie wszędzie tj. w ślepeczka, w uszole, w nochal różowy, w pyszczek i pod ogon również <diabeł> .
Dziwiło mnie kiedy wet oglądał poduszeczki w łaputkach, nie wiem czego się tam doszukiwał. <oops>
Nie dograliśmy tylko dwóch spraw mam na myśli badanie moczu, dałam ciała .....a tak się cieszyłam że złapałam Gurusia siuśki ,wczoraj <klaszcze> . Okazało się ,że są one ważne tylko przez dwie godziny <diabeł> bądź przez 12 h ale przetrzymywane w lodówce.
I jeszcze sprawa pobrania krwi do badania, analiza jest wiarygona kiedy kotuś nic nie będzie jadł przez 12 godzin, przyznam się że zupełnie zapomniałam o tym i Guru wciągnął swoją porcję woła 4 o rano. <mrgreen>

To jeszcze przed nami........ :-?
Co do całej kondycji to dzisiaj zastrzeżeń nie było oprócz pysia, tam dziąsła czerwone i jakby stan zapalny się wdał . Zakupliśmy żel i smarowanie będzie u obu Futer :-x

Nie ukrywam, że troszkę ciśnienie ze mnie zeszło ale zupełnie spokojna będę dopiero wtedy kiedy wszystkie badania zrobimy. Mam nadzieję ,że zegram to z Hamsinką w styczniu. Nie chcę Gurusia ciągać i stresować za dużo. <serce>
Dopiero dzisiaj zauważyłam i dokładnie się przyjrzałam jak on strasznie zestresowany i spięty jest.
Zawsze uważałam, że to Hamsinka taka lękliwa ale byłam w totalnym błędzie.
Na koniec wizyty Wet. otrzymał w prezencie nasz forumowy kalendarz żeby tradycji stało się zadość. :-)

teraz moja Dziecinka II śpi w transportówce jak suseł :kotek:

: 19 paź 2011, 20:36
autor: Renia
Dzielny chłopaczek :kotek: Jak wynagrodziłaś mu to cierpienie???

: 19 paź 2011, 20:37
autor: Sonia
To super, że przegląd wypadł bardzo pomyślnie i Guruś jest zdrów jak ryba :kotek:
Ale tych 6,10 kg to Ci zazdroszczę <oops> Że też ja takiego prosiaka mam w domu. Ostatnio już mi ręce opadły, jak zobaczyłam na wadze 7,4 kg :mdleje: A to wszystko z tego leżajstwa bo naprawdę nie z jedzenia.
Wytarmoś ode mnie Gurusia, żeby się chłopak zrelaksował po takim stresującym dniu :kotek: I pochwal go, że taką ładną wagę ma misiu :ok:

No to teraz fotki się należą i to stanowczo :hammer: :hammer: :hammer:

: 19 paź 2011, 21:01
autor: Dorota
Renia pisze:Dzielny chłopaczek :kotek: Jak wynagrodziłaś mu to cierpienie???
Pańcia nie poszła dzisiaj na ćwiczenia żeby Gurusia mieć na oku <roll> i to jest właśnie prezent :-P tylko nie wiem czy dla mnie czy dla Rudzielca <lol>

rzeczy materialne na Poznań zostawiam :mimbla: już małpi rozum zaczyna działać <mrgreen>

Soniu tyle odlotowych Futer na forum , moje to już duże konie i leniwce straszne :-?

: 19 paź 2011, 21:03
autor: Matyldonka
A zdjęcia Gurusia to gdzie? :-(

: 19 paź 2011, 21:27
autor: Renia
Ja jednak za Sonią powtórzę, że koniecznie musimy zobaczyć zdjęcia, czy aby różowy nos nie ucierpiał podczas badania :hammer: