Strona 80 z 219

: 23 maja 2012, 20:02
autor: asiak
<klaszcze> <klaszcze> <klaszcze> :kotek: :kotek: :kotek:

: 23 maja 2012, 21:59
autor: Kamiko
Tak się cieszę, że już po strachu uff.
Dla całego zwierzyńca głaski , a szczególnie dla baranka co straszy swoich wielbicieli :kotek:

: 23 maja 2012, 22:15
autor: Ada
- prawie zeszłam na zawał,,,ale dzisiaj nareszcie będę miała pierwszą spokojną noc od tygodnia,,,
- bardzo sie bałam wirusa,,,,a podejrzenia były i to duże......na szczęście się nie sprawdziły.....

- a ja rozpieściłam towarzystwo do cna...a Muffinka najbardziej,,,,już doszło do tego, że jak chce być lelany to kładzie się w przedpokoju, wywala swój brzucholek i mnie woła,,,a ja lecę galopkiem i niziam to moje białe puchate Baranisko,,,,całuję jego różowy nosek a Muffi mruży te swoje oczka zoombi i mruczy z rozkoszy..... :kiss:

- dzisiaj przyszły dwie ogromne paki z zooplusa ze smakusiami dla małych obżartuszków i dla Muffinka w szczególności....ostatnio zgubił kilkanaście deko to musi to teraz nadrobić,,,, :-)

: 24 maja 2012, 07:54
autor: Sonia
Cieszę się, że jest coraz lepiej. A Baranek będzie u Ciebie chyba najbardziej rozpieszczonym kotem na świecie <lol> Ale nie ma się co dziwić, bo też bym tak robiła :kotek:
Wymiziaj też lokaty brzusio i ode mnie :kotek: Resztę stadka też oczywiście :-)

: 24 maja 2012, 20:25
autor: tymabri
Bardzo ciesze sie,ze wyniki dobre i ze kocurro do formy wraca ,a ze stadko przy okazji rozpieściłaś.... no cóż, nie pierwszy i nie ostatni raz zapewne <mrgreen>

: 27 maja 2012, 11:34
autor: dora
Brawo dla dzielnego Mufinka <klaszcze> <klaszcze> . Trzymaj się zdrowo baranku. :kotek: dla całej ferajny, a co u dzikiej kotki słychać?

: 27 maja 2012, 21:33
autor: Ada
- chmmm...już sama nie wiem co napisać....

- Muffinek dzielnie walczy- ostatnia hipoteza to koci katar- kocia grypa...objawy bez zmian.....czyli wysunieta trzecia powieka i zapalenie uszek z drożdżakami w roli głównej...dzisiaj Muffi wziął ostatni antybiotyk- w sumie wziął 6 - przez kolejne 6 dni...dostał także witaminy z grupy B w zastrzyku....i nic....

- no jak bym się uparła to może ciuteczke ta trzecia powieka się zmniejszyła- zakrywa połowę oczka...uszka jakby trochę czystrze...apetyt bez zmian, czyli cały czas dobry,,,,humorek także,,,Muffi dokazuje i broi razem z Vitalijem....a z kataru to dzisiaj raz kichnął i to wszystko....no już sama nie wiem co myśleć o tej chorobie,,,,i widzę , że mój wet też jest zaskoczony tym moim Barankiem...

- dzisiaj wzięta była krew na badania i zobaczymy czy leukocyty spadają,,,,,
- reszta towarzystwa bryka jak dawniej....acha , zapomniałabym - Sapo doznał jakiejś kontuzji w okolicy poduszeczki na tylnej łapce i utworzyło mu się czerwone swędzące zgrubienie- coś co przypomina początek jakiegoś guzka- wrzodu- nie wiem jak to nazwać,,,koniec końców też ma smarowidło z antybiotykiem..... :-)

- a z dobrych wieści; Tika pięknie porasta futerkiem, Elle zaczął bawić się z Muffinkiem, Almie wrócił wilczy apetyt po ostatnim odkłaczaniu i pożera wszystko co jest jadalne....Vituś zrobił się okrągły jak księżyc a Muffinek,,,no Muffinka rozpieściłam już całkowicie,,,przychodzi sam i nadstawia główkę do całowania....i uległam jego namowom zamawiając almo nature z jego ulubionym tuńczykiem.....ale co się nie robi dla maleńkiego Baranka, który został oswojony i teraz należy tylko do mnie ;-)) ,,,

: 27 maja 2012, 21:48
autor: Ada
dora pisze:Brawo dla dzielnego Mufinka <klaszcze> <klaszcze> . Trzymaj się zdrowo baranku. :kotek: dla całej ferajny, a co u dzikiej kotki słychać?
- Dzikuska jest wspaniałą matką, wyprowadza już swoje kocięta przed domek i cały czas przy nich jest - jeszcze ani razu nie zostawiła ich samych,,,,,a kociaczki są naprawdę piękne, dwa ciemne tygryski a jeden jaśniejszy, srebrno bury tygrysek z białym brzuszkiem, białymi skarpetkami i białymi uszkami....są tłuściutkie ale jeszcze nie jedzą samodzielnie....no i ich płeć - na razie- jest nieznana ;-))

- Dzikuska już jest odkarmiona i wygląda pięknie...okazało się , że sama także ma biały brzuszek i białe łapki a na pysiu białe v z ciemniejszą plamką....
- na razie nie pozwala się dotykać ale przychodzi już do środka do Pracowni kiedy otwieram puszkę ze smaczkami, myślę, że za jakiś tydzień odrobaczymy i poszczepimy kociaczki, na razie boję się ich dotykać, żeby Dzikuska ich nie wyniosła gdzieś w krzaki,,,,

- powoli rozglądamy się za domkiem dla kociąt, najlepiej żeby żyły gdzieś na wsi albo w domku z ogrodem i najlepiej żeby poszły wszystkie trzy razem,,,,

- niedługo porobię im zdjęcia i umieszczę na stronie Pracowni, są naprawdę piękne więc myślę, że szybko znajdą swój nowy domek :-)

: 27 maja 2012, 23:43
autor: kosanna
Trzymam kciuki za całe stadko, żeby szybko wydobrzało i nie przysparzało swojej pani zmartwień. I za nowy domek dla kociaków! <serce>
Rzucam tak nieśmiało, żeby może dać "ogłoszenie" w wątku adopcyjnym. Może ktoś z forumowiczów je przygarnie... A będą zdjęcia maluszków? :hidden:

: 28 maja 2012, 01:21
autor: Bartolka
Ada :hug: Teraz przeczytałam o ostatnich perypetiach z najmłodszym loczkiem... Spadek odporności u kota daje często takie objawy, z drapaniem włącznie. Apetyt jest tu dobrym sygnałem :-) Będzie dobrze <ok>
Ada pisze:
- a ja rozpieściłam towarzystwo do cna...a Muffinka najbardziej,,,,już doszło do tego, że jak chce być lelany to kładzie się w przedpokoju, wywala swój brzucholek i mnie woła,,,a ja lecę galopkiem i niziam to moje białe puchate Baranisko,,,,całuję jego różowy nosek a Muffi mruży te swoje oczka zoombi i mruczy z rozkoszy..... :kiss:
Skąd ja to znam <lol>
Miłość <zakochana>
:pies: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: