Strona 80 z 211

Re: Effy i Tori :)

: 24 sty 2013, 15:57
autor: lenka29
Fantastyczny duet z tych Twoich kotek <zakochana>

Re: Effy i Tori :)

: 24 sty 2013, 16:09
autor: Bartolka
Dorszka pisze: nic

Nie wiem naprawdę, jak to jeszcze dokładniej wyjaśnić, wydaje mi się zawsze, że robię to klarownie.
Zaakceptowanie prawdy o kociej naturze takiej, jaka jest, naprawdę jest naszym sprzymierzeńcem. Molly, kotki mają swoje wspólne chwile, więc jeśli nie nauczą się siebie bać, będziesz miała fantastyczną parę. Ale na razie musisz popracować :)
Bardzo lubię uczyć się od Ciebie Dorszko, a taki wątek o kocich relacjach, wskazówkach byłby dla mnie i i pewnie innych osób niezwykle pomocny :-) Już wiele cennych informacji i porad padło w wątku u Molly (systematycznie je kopiuje i zapisuję) :-)
Przepraszam za OT

Re: Effy i Tori :)

: 24 sty 2013, 16:38
autor: Molly
To prawda , poszczęściło mi się , że mam tyle rad u siebie:)
Wymyśliłam też - po przeczytaniu jeszcze kilku postów na forum, że spróbuję za jakiś czas tak przeorganizować zabawę, aby młode bawiły się na jednym poziomie, na razie jednak chcę zachęcić Effy do zabawy i pokazać jej, że może szaleć pomimo niedalekiej obecności Tori.
A w przyszłym miesiącu przyjdzie czas na półki. Zaczęłam się zastanawiać, czy nie trzeba ich też zrobić u TŻ w pokoju, bo Tori tam znalazła sobie miejscówkę - to zdjęcie na tekturowych czarnych pudełkach ją pokazuje - tyle, że nie ma stamtąd gdzie iść, a jakby wymyślić coś fajnego biegnącego górą wokół pokoju to już byłoby coś.
Bo półki jako przedłużenie drapaka to już pewnik, z legowiskiem w górnym kącie pokoju.

Re: Effy i Tori :)

: 24 sty 2013, 17:32
autor: margita
Molly ... nie martw się ... będzie dobrze ... tak jak Dorszka pisze ... z czasem koteczki spoważnieją, temperamenty się wyrównają i będzie OK :ok:
Moja Izarka już tak fiu-bździu w łepetynce nie ma ... już znienacka Bronusia nie atakuje, nie skacze mu na głowę czy kark ... <lol> a tak było ... <shock>
u mnie proces oswajania też był bardzo długi ... ale jest coraz lepiej ... <mrgreen>
koty zaczęły się wzajemnie szanować ... jeśli jedno (zawsze Bronek <lol> ) pokaże że chce spokoju ... Izar to szanuje i go nie zaczepia wtedy do zabawy ...
ładnie sobie wychował młodą co? <lol>

a jak po miesiącu przyjedziesz do domu ... to zobaczysz, że kicie już w lepszej komitywie będą ... <ok>

Re: Effy i Tori :)

: 24 sty 2013, 18:57
autor: Arla
I znowu dobre więści.Z każdym dniem jest coraz lepiej i to mnie cieszy a zarazem motywuje do działania ,żeby rozpracować mój domowy gang koci <tańczy>

Re: Effy i Tori :)

: 25 sty 2013, 09:24
autor: kosanna
O rany w oczach mi się dwoi! Niedawno był jeden, a tu stan kotów w domu wzrósł o 100%! Moje gratulacje! <ok>
Jaka Buka jest piękna i na dodatek w jednym z moich ulubionych "kolorów" czarna! Przepiękna jest! Przeczytałam zaległe posty i jestem pod wrażeniem!

Re: Effy i Tori :)

: 25 sty 2013, 19:33
autor: Molly
Kosanko, już niedługo miną 2 miesiące z Buką :)
Margi - na to liczę, że młoda nieco ochłonie z dziecinnego szaleństwa :) Na razie jest nieśmiertelna, niepokonana i cały świat leży u jej stóp.
Wiecie , że kiedyś próbowała mi się dobrać do dżemu ??? Kot co je dżem- dobrze, że szybko się zorientowałam co się święci, bo pewnie by się skończyło sensacją żołądkową.

dziś byłam nianią i oczywiście Effy od razu mi się zdenerwowała, że obcy w domu, że coś chce od niej, że po co, że coś nowego. teraz śpi, ale to dlatego, że pół dnia na czuwaniu była i widać było jak odetchnęła z ulgą jak dom opustoszał. Effy nie toleruje dzieci - większości dzieci.
Buka traktuje je ja ruchome zabawki - przyszły zabawki je frajda - używajmy ile wlezie.

No i od jakiegoś czasu doświadczam coś czego myślałam nie doświadczę - Buka udeptuje, jak sobie podrzemie to wstaje, zapłacze żałośnie i bach na mój brzuch i muszę ją solidnie wymiziać, a ona tupta i tupta - zupełnie nowe doświadczenie, więc rechotam od tego kociego przebierania laputkami, potem Buka wtula się we mnie, poleży chwilę, pomruczy i sobie gdzieś idzie. Effy NIGDY tak nie robiła, nigdy dobrowolnie nie weszła na kolana czy brzuch, o udeptywaniu nawet nie wspomnę.

Re: Effy i Tori :)

: 25 sty 2013, 19:39
autor: margita
U mnie Bronuś udeptuje nasze łóżko ... nigdy nie wchodzi na mnie czy TŻ-a ...
ale może i dobrze bo waga przecież słuszna ... <lol>
a Izarka tak jak Buka ... wchodzi i udeptuje brzucho czy plecy ... <lol>

koty jak ludzie - też się od siebie różnią ... :-? kiedyś nie zdawałam sobie z tego sprawy ... <oops>

Re: Effy i Tori :)

: 25 sty 2013, 19:55
autor: Molly
Ja tak samo jestem zaskoczona bogactwem kociego charakteru, a tu przecież takie różne typy w jednej rasie, więc mimo wszystko i tak sporo je łączy... no weźmy galopowanie słoniowe i jak moja koleżanka mówi: one się ruszają jak w zwolnionym tempie, jakby im na niczym nie zależało (mowa o znudzonym szwendaniu się po włościach, a nie o polowaniu).
pewnie już pisałam o tym, ale kiedyś posprzeczałam się ze znajomym o koty, a dokładnie o ich osobowość i temperament, bo on próbował mi powiedzieć, że koty są mniej inteligentne niż psy, bo tak głoszą wyniki badań naukowych. Na co ja uparcie obstawałam przy tym, że człowiek posługując się narzędziami dostosowanymi do naszej percepcji i naszej definicji inteligencji jest wg mnie ograniczony , by móc to ocenić i ja się nie zgadzam z tą opinią i mam w nosie wyniki badań, bo to że psa można szybciej nauczyć sztuczki znaczy dla mnie, że można go szybciej nauczyć sztuczki, a nie , że jest bystrzejszy od kota - który moim zdaniem - NIE CHCE się nauczyć sztuczki :)
No, ale to taki <offtopic>
Więc już kończę. Filuję na jakiś fajny moment z dziewczynami, żeby filmik nagrać.
Wczoraj była fajna akcja, bo kroiłam kurczaka, obydwie przyszły marudzić o mięso - jedna z lewej, druga z prawej - i marudzą zgodnie. Kurczaka im nie dam, bo surowego nie wolno, a gotowanego i tak nie zjedzą, więc pomarudziły chwilę po czym OBYDWIE wyszły w kuchni, usiadły w progu zastawiając wyjście, jedna obok drugiej - zarzucając focha, czyli siadając do mnie kocimi dupkami - tak siedziały ostentacyjnie dobrą chwilę, ale jak poszłam po aparat, to się rozeszły.

Re: Effy i Tori :)

: 25 sty 2013, 20:32
autor: margita
no właśnie czasem są fajne momenty kiedy kotuchy są razem w jakiejś pozie ... i nim aparat znajdzie się w ręku ... koty odchodzą ... jakby specjalnie ... <lol>

widać, że wspólne fochy łączą ... <mrgreen>