Lili i Bazylek
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Lili i Bazylek
Kciuki za zdrowie mamusi

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Lili i Bazylek
Mogg co tam u Was? Co u Lili i Bazylka? 
- mogg
- Posty: 184
- Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
- Płeć: kotka
- Skąd: Kielce
Re: Lili i Bazylek
Witajcie kochani, długo Nas nie było ..Koty zdrowe, jednak co wyczerpaniu już wszystkich pomysłów łącznie z behawiorystą kocim, stoimy przed widmem oddania Bazyla do domu gdzie albo będzie jedynym kotem albo będzie kot który bez problemu go zaakaceptuje .
Lila i Bazyl od miesiąca biją się na potęgę, nie wiemy co się stało - biły się już wcześniej ale sporadycznie, obecnie idzie do krwi ..
Lila chodzi ze strupem pomiędzy oczami- ju schodzi, feliway nie pomaga . W domu atmfera jest napięta.. koty w osobnych pokojach co i tak nic nie daje bo otwieraja drzwi.Do tego Lil warczy na Bazyla atakuje, prycha. Coś się stało - nie wiemy dokładnie co, mala nie ma z nim szans wagowo po prostu. Zaczęło się nagle nie ma dnia bez bijatyki, i to neit akiej zwyklej kociej - idzie do krwi..
Pani behawiroystyka powiedziala że Lila nie zaakceptuje Bazyla i po prostu jest głównym prowodorem tych zachowań. Próbowaliśmy zabaw i wielu wielu innych zabiegów by zalagodzić konflikt.
Czy może jet ktoś kto chciałby przygarnąć Bazylka? Wolelibyśmy by trafił do odpowiedzialnego domu. Nie moze być w domu żadnych psówDdajemy sobie jeszcze jakiś tydzień max 2. Koty się męczą ze sobą a ja do domu idę zdolowana co tym razem zastanę
Bazyl jest kotem przyjacielsko nastawionym do innych zwierząt jednak problm leży w Lilce która nigdy go nie akceptowała ale teraz to leje go za każdym razem jak go widzi
ktoś ma jakiś pomysł jeszcze ?
Lila i Bazyl od miesiąca biją się na potęgę, nie wiemy co się stało - biły się już wcześniej ale sporadycznie, obecnie idzie do krwi ..
Pani behawiroystyka powiedziala że Lila nie zaakceptuje Bazyla i po prostu jest głównym prowodorem tych zachowań. Próbowaliśmy zabaw i wielu wielu innych zabiegów by zalagodzić konflikt.
Czy może jet ktoś kto chciałby przygarnąć Bazylka? Wolelibyśmy by trafił do odpowiedzialnego domu. Nie moze być w domu żadnych psówDdajemy sobie jeszcze jakiś tydzień max 2. Koty się męczą ze sobą a ja do domu idę zdolowana co tym razem zastanę
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Lili i Bazylek
Smutne bardzo to co piszesz
Nie takich wieści się spodziewałam
Nie wiem ja Wam pomóc, co doradzić. Jedyne co mogę, to z całych potrzymać kciuki za najlepsze rozwiązanie <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Lili i Bazylek
Ojej... ja też weszłam z nadzieją na dobre wieści
Również trzymam <ok> <ok> <ok> za najlepsze rozwiązanie <ok> <ok> <ok>

Również trzymam <ok> <ok> <ok> za najlepsze rozwiązanie <ok> <ok> <ok>
- elsa
- Posty: 1811
- Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Gdańsk
Re: Lili i Bazylek
Lila łobuziara
życzę spokoju Tobie i jak najlepszego rozwiązania tej trudnej sytuacji <serce> Głaski dla futerek

- mogg
- Posty: 184
- Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
- Płeć: kotka
- Skąd: Kielce
Re: Lili i Bazylek
koty troszkę wyluzowały więc liczę ze Bazynio zostanie z nami 
powiedziałam - koty zdrowe w złej godzinie chyba:"P- Bazyl na lekach, zaczał siusiać z krwią do tego mocz jego śmierdzial tak e nie dało sie wytrzymać:/ pojechaliśmy do lekarza, zrobliśmy badania krwi i biochemie - jest ok nie ma zakażenia, dostaliśmy zastrzyki i teraz do czwartku bedziemy dwać po 2 codziennie - znowu jestem Panią pielęgniarką
wiadomo że iniekcja jest lepsza od tabletek bo mamy 100% pewność że lek zotał podany
Zakupiliśmy w końcu kuwetę XL dla naszego Bazylka i jest bardzo zadowolony w końcu może po niej chodzić , poprzednia jednak byla za mała i nie było m wygodnie.
Zdjęcia będą na dniach:)
powiedziałam - koty zdrowe w złej godzinie chyba:"P- Bazyl na lekach, zaczał siusiać z krwią do tego mocz jego śmierdzial tak e nie dało sie wytrzymać:/ pojechaliśmy do lekarza, zrobliśmy badania krwi i biochemie - jest ok nie ma zakażenia, dostaliśmy zastrzyki i teraz do czwartku bedziemy dwać po 2 codziennie - znowu jestem Panią pielęgniarką
Zakupiliśmy w końcu kuwetę XL dla naszego Bazylka i jest bardzo zadowolony w końcu może po niej chodzić , poprzednia jednak byla za mała i nie było m wygodnie.
Zdjęcia będą na dniach:)
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Lili i Bazylek
Za zdrówko Bazylka <ok> <ok> <ok>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Lili i Bazylek
Oby szybko chłopak wrócił do zdrowia <ok> <ok> <ok> <ok>
Zdjęcia z wielką przyjemnością obejrzę <roll>
Zdjęcia z wielką przyjemnością obejrzę <roll>
-
Aga L.
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1322
- Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Lili i Bazylek
Biedny Bazylek, biedna Wasza kotka. Wielka szkoda, że się nie dogadują 
Mimo wszystko mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży, może Bazyl zachowywał się inaczej bo już był chory? Na zdjęcia również czekam z niecierpliwością, często o Was myślałam, Bazylek to jakoś szczególnie bliski mi kot.
Mimo wszystko mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży, może Bazyl zachowywał się inaczej bo już był chory? Na zdjęcia również czekam z niecierpliwością, często o Was myślałam, Bazylek to jakoś szczególnie bliski mi kot.