Witajcie kochani, długo Nas nie było ..Koty zdrowe, jednak co wyczerpaniu już wszystkich pomysłów łącznie z behawiorystą kocim, stoimy przed widmem oddania Bazyla do domu gdzie albo będzie jedynym kotem albo będzie kot który bez problemu go zaakaceptuje .
Lila i Bazyl od miesiąca biją się na potęgę, nie wiemy co się stało - biły się już wcześniej ale sporadycznie, obecnie idzie do krwi ..

Lila chodzi ze strupem pomiędzy oczami- ju schodzi, feliway nie pomaga . W domu atmfera jest napięta.. koty w osobnych pokojach co i tak nic nie daje bo otwieraja drzwi.Do tego Lil warczy na Bazyla atakuje, prycha. Coś się stało - nie wiemy dokładnie co, mala nie ma z nim szans wagowo po prostu. Zaczęło się nagle nie ma dnia bez bijatyki, i to neit akiej zwyklej kociej - idzie do krwi..
Pani behawiroystyka powiedziala że Lila nie zaakceptuje Bazyla i po prostu jest głównym prowodorem tych zachowań. Próbowaliśmy zabaw i wielu wielu innych zabiegów by zalagodzić konflikt.
Czy może jet ktoś kto chciałby przygarnąć Bazylka? Wolelibyśmy by trafił do odpowiedzialnego domu. Nie moze być w domu żadnych psówDdajemy sobie jeszcze jakiś tydzień max 2. Koty się męczą ze sobą a ja do domu idę zdolowana co tym razem zastanę

Bazyl jest kotem przyjacielsko nastawionym do innych zwierząt jednak problm leży w Lilce która nigdy go nie akceptowała ale teraz to leje go za każdym razem jak go widzi

ktoś ma jakiś pomysł jeszcze ?