ENRIKO ARNIKA*PL
- DjDario
- Posty: 115
- Rejestracja: 10 gru 2008, 22:17
- Kontakt:
Witajcie! Dziś wylatujemy na Majorkę na tygodniowy urlop. Niestety kotek musi zostać w domu, no ale będzie pod dobrą opieką mamy i siostry. Ojjj będziemy tęsknic za nim baardzo. Trzymajcie kciuki. Po powrocie dam znać i może jakieś fajne fotki uda się pstryknąć Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów!
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- DjDario
- Posty: 115
- Rejestracja: 10 gru 2008, 22:17
- Kontakt:
Było wspaniale, ale jak to w życiu bywa wszystko co dobre szybko się kończy. Enriko ponoć pierwsze 3 dni od naszego rozstania był osowiały i nie miał ochoty na nic. Nawet jego niezawodne zabawki leżały w kącie. Po 3 dniach humorek powoli mu się poprawiał a jak wróciliśmy to było uciechy co niemiara. nawet dwie kolejne noce po powrocie spał z nami w łóżku. Fajnie jest wracać do swojego kochanego kota 
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- DjDario
- Posty: 115
- Rejestracja: 10 gru 2008, 22:17
- Kontakt:
No to kilka foteczek milusińskiego kocura
Taka ciekawostka, że jak wróciliśmy z wakacji do domu, to Enriko przez 3 kolejne noce przychodził do nas spać do łóżka. Wyraźnie zasygnalizował jak bardzo się cieszy, ze znów możemy być razem <mrgreen> No i z relacji mamy wiemy, że pierwsze 2-3 dni po naszym wyjeździe kot chodził wyraźnie smutny, niechętny do zabawy i większość czasu poprostu przesypiał. Dopiero w następne dni stopniowo mu przechodziło, no a jak już wrociliśmy to oczywiście robił szybkie przebiegi po całym domu. Biegał jak oszalały to tu to tam, ale był ubaw <lol>
Taka ciekawostka, że jak wróciliśmy z wakacji do domu, to Enriko przez 3 kolejne noce przychodził do nas spać do łóżka. Wyraźnie zasygnalizował jak bardzo się cieszy, ze znów możemy być razem <mrgreen> No i z relacji mamy wiemy, że pierwsze 2-3 dni po naszym wyjeździe kot chodził wyraźnie smutny, niechętny do zabawy i większość czasu poprostu przesypiał. Dopiero w następne dni stopniowo mu przechodziło, no a jak już wrociliśmy to oczywiście robił szybkie przebiegi po całym domu. Biegał jak oszalały to tu to tam, ale był ubaw <lol>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Ania i Krzyś
- Posty: 362
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
- Kontakt:

