Kochani.Straszne rzeczy się u nas działy,straszne <!>
Paręnaście dni temu sprowadził się do nas z milionem pakunków Obcy <shock> i..... został.Do tej pory ja byłem Oszalałym kotem,teraz Oszalała była Ona!DWA dni nie spuszczała ze mnie z oka,szpiegowała, podglądała,w nocy wstawała sprawdzić gdzie śpię,nie wiedziałem o co chodzi.Aż wymyśliłem!Ją zżerała zazdrość(chociaż nie miała powodów,Obcego omijałem szerokim łukiem)<mrgreen> Dumałem,dumałem i trzeciego dnia wydumałem:patrząc jej w oczy nasikałem na poduszkę Obcego no i ........zobaczyłem ten błysk zadowolenia w Jej oku.I byłem spokojniejszy,bo już się bałem,że chce mnie zamienić na niego

Żeby Jej to czasami nie przyszło do głowy dawałem się miziać ,kiedy chciała i mruczanki miała na zawołanie,a nie jak do tej pory tylko rano.I spałem całą noc z Nią albo na Niej <rotfl> Dni mijały,w Jej oczach odbijały się moje myśli:kiedy będzie ,jak dawniej.Już myślałem,że tak zostanie,co bardzo,ale to bardzo mi się nie podobało...aż dziś ,wreszcie zniknęły pakunki i Obcy <tańczy> Ona wróciła z pracy Sama a ja z radości przeturlałem się przez cały pokój,a potem....potem to kot Simona mógłby się ode mnie uczyć <lol>
Teraz siedzimy sobie, jak dawniej na kanapie,takie dwa Samsony,jak mówi Ona,i dobrze nam tak. <serce> <zakochana> <serce> Nie wiem tylko czy dawać się Jej miziać ,kiedy Ona chce,i mruczeć Jej cały czas?Czy może znów wrócić do reglamentacji <?> <gwiżdże>