: 07 kwie 2011, 18:41
Ja nie wiem, co jest z tym miotem... Już poprzednie dzieci Arabiki były żarłoczne, ale to co dostaję w mailach i tu na forum, to już jakiś koszmar jest. Wszyscy piszą to samo, że żarłoki u nich mieszkają, że wszędzie się pchają... No rozpacz mnie ogarnia...
Że wybiegało tałatajstwo całe do jedzenia jak przynosiłam, to normalne było zawsze, ale żeby tak w nowym domu pchać się wszędzie
No porażka normalnie z mojej strony totalna...
Mój Gatuś (jak i pozostali) kochany (i cały miot J też)
Że wybiegało tałatajstwo całe do jedzenia jak przynosiłam, to normalne było zawsze, ale żeby tak w nowym domu pchać się wszędzie
Mój Gatuś (jak i pozostali) kochany (i cały miot J też)





