Strona 9 z 340

: 30 paź 2011, 17:36
autor: manita
Jaki on jest piękny :mdleje: , jak mi się podoba takie umaszczenie, jak ja bym chciała takiego kota mieć obok siebie.

: 30 paź 2011, 19:27
autor: tymabri
przez chwile sobie wyobrazilam syna na spacerze z kotem, jak ciagnie go za soba... dziewczynki to jednka delikatnosc maja we krwi... fajny taki spacerek :) a ja juz zapominam jak trawa wyglada... serio, tutaj wszedzie beton/chodnik :-/

Kociasty, super :) sprobuj mu tego pasztecika nie dac <shock>

: 30 paź 2011, 20:21
autor: Kamiko
Jaki on duży <shock> , zawsze na tych portrecikach to jak dzidziuś , a na tej fotce od tyłu jaki to kawał kota jest :-D

Piękna ta fotka dzidziusiowo - ludzka :-)

: 30 paź 2011, 21:32
autor: Hann
Gosiu, super wiadomość, już sobie wyobrażam moją białą bestię w białym śniegu :-> Mam nadzieję, że w międzyczasie nie weźmie przykładu z Lucka... Nawet po cichu liczę na to, że Lucek w towarzystwie Leośka też da się wyprowadzić i się przekona, że pokazać się na mieście to nie obciach ;-)

Bea, zerknięcie przez TŻ to wielki komplement ;-) Jak nudzę mojemu Krzyśkowi, że koniecznie musi zobaczyć któregoś z cudnych forumowych kotów, to nieodmiennie jęczy coś w stylu "Hania, one wszystkie są takie same, czy ten według ciebie jakoś się różni od poprzednich?" Ręce opadają... ;-)

Manitko, przecież Ty masz takiego kota, tylko trochę... hm... no szczupłego bardziej trochę <lol>

Tymabri, Gabcia zaliczyła najpierw szkolenie. Poza tym wiesz, pierwszy w jej życiu spacer z czworonogiem, więc strasznie była przejęta, co może hamowało "pociągalskie" zapędy :)
Co do pasztecika to nawet nie próbuję nie dać... W tygodniu dostają pasztet późnym popołudniem, jak dotrzemy z pracy, w weekend koło południa, bo mina jest jak widać, a odgłosy paszczą jeszcze lepsze ;-)
Hm, byłam 2 dni w Brukseli, służbowo, i masz rację, nie widziałam trawy ino kilka drzew równiusieńko rozpiętych na rusztowaniu specjalnym na płask i w pionie tak jakoś...

Kasiu, ustaliłyśmy z Dracanką, że ważą z Lulu tyle samo, więc wszystko zgodnie z planem :) Ale babcia Krzyśka, która wpadła do nas wczoraj a poprzednio widziała małego w lipcu, wykrzyknęła "Co wy zrobiliście Julianowi (z niewiadomych powodów babcia upiera się, że tak właśnie nazywa się nasz kot ;-) )?! Taki był zgrabny... Boże, taki już gruby jak to pierwsze nieszczęsne stworzenie..." <lol> Babcia uważa, że jedyną właściwą formą kota jest poczciwy dachowiec i nijak nie da jej się wytłumaczyć, że one tak mają, i właśnie tak jest im dobrze.

: 30 paź 2011, 21:48
autor: Kamiko
Hann pisze:
Kasiu, ustaliłyśmy z Dracanką, że ważą z Lulu tyle samo, więc wszystko zgodnie z planem :) Ale babcia Krzyśka, która wpadła do nas wczoraj a poprzednio widziała małego w lipcu, wykrzyknęła "Co wy zrobiliście Julianowi (z niewiadomych powodów babcia upiera się, że tak właśnie nazywa się nasz kot ;-) )?! Taki był zgrabny... Boże, taki już gruby jak to pierwsze nieszczęsne stworzenie..." <lol> Babcia uważa, że jedyną właściwą formą kota jest poczciwy dachowiec i nijak nie da jej się wytłumaczyć, że one tak mają, i właśnie tak jest im dobrze.

Nie chodziło mi, że jest gruby tylko, że tak wyrósł :-),
a babcia jest świetna <lol>

Jeżeli chodzi o spacery to jak będzie chciał to ja bym mu nie zabraniała , on sam będzie wiedział czy chce i na jak długo .

: 31 paź 2011, 12:14
autor: Marina
Kilka dni mnie nie było na forum a tu taka radość dla moich oczu :-D
Leosiek piękny i pięknie się lansuje, tu strażnik dyni przestrasznej, tam spacerowicz podwórkowy - po prostu chłopak odważny jak lew, miło popatrzeć <serce>
A Twoje dzieła, Haniu, i dynia i fotki - wyśmienite.
Głaski dla chłopaków :kotek: :kotek:

: 31 paź 2011, 12:18
autor: Gosia i Ira
super masz koty :kotek:
ale umaszczenie pierwsza klasa

: 31 paź 2011, 21:41
autor: animru
umaszczenie Leo faktycznie powalające. Coraz bardziej się do takiego przekonuję, a to bardzo niebezpieczne <diabeł> <diabeł>

: 01 lis 2011, 19:02
autor: Hann
<oops> Jak mi miło... A Leosiek... No wiem... Cud kot... Jaki mógłby być, skoro jest od Kamiko? :-> Przecież wiadomo gdzie po następnego kota powędruję, prawda? Mam nadzieję, że Kasia mi zaufa i jeszcze kiedyś jakiego kota mi powierzy ;-)

Babcia Tola jest w najlepszym babciowym stylu, okrąglutka, zawsze w dobrym humorze, tryskająca energią, ma 85 lat i wsiada sobie na Żoliborzu w 116 i już za dwie godziny jest w Wilanowie ;-) I wogóle nie chce słyszeć, że ktoś po nią pojedzie, odwiezie... W życiu! Co za pomysły wogóle, skoro ona ma takie dobre połączenie, z pętli na pętlę, potem jeszcze 5 przystanków naszym lokalersem, który jeździ w weekendy raz na godzinę :) "Wy się lepiej odchudzeniem tych nieszczęsnych stworzeń zajmijcie" ;-)

: 01 lis 2011, 22:44
autor: Aga12
Bardzo mi się Babcia Tola podoba.Już ją lubię! :ok:
A szczególnie za odchudzanie tych "nieszczęsnych stworzeń"! <rotfl>
Nawiasem mówiąc moje nieszczęsne stworzenie waży 5,4 kg - Babcia Tola pewnie na jego widok by się załamała. <lol>
Nota bene "nieszczęsne stworzenie" ma się bardzo dobrze i zdrów jest jak ryba.