Strona 9 z 11
: 26 paź 2012, 13:38
autor: agnieszka d
OJ kochaniste kochaniste <roll> Nie wyobrażam sobie,ani mój syn, żeby go nie było. No i jest pierwszym kotem, który bawi sie w chowanego berka. A wyglada to tak, że wieczorkiem przysiada gdzieś i wpatruje zbójecko wielkimi czarnymi oczami w wybranego człowieka (ja lub mój syn). Jak człowiek juz się do niego odwróci i popatrzy w te oczka, to on "miau" i w nogi galopem. No to trzeba za nim biec, znaleźć, wytarmosić i uciekać, dobrze jest sie też schować za kanapę, za lodówkę, do łazienki, za ścianę w przedpokoju...ja delikatnie podglądam co on zrobi.A on wtedy wychodzi ze swojej kryjówki i albo galopem za człowiekiem (jeśli ma pewność gdzie ten jest), a jak ma watpliwości to się skrada cichaczem, jak dojdzie do mnie, to ja wtedy wyskakuję z "krójówki', a on w nogi no i tak się bawimy kilka razy, aż się kocisko nie zmęczy <mrgreen> .
Czasmi też ściąga ludzia wzrokiem, siedząc przy scianie z położonymi uszami...jak się popatrzę na niego, to on wyskakuje jakis metr w górę, odbija się od sciany i ucieka. To są najlepsze zabawy mojego szkraba <klaszcze>
: 29 paź 2012, 10:25
autor: agnieszka d
: 29 paź 2012, 11:36
autor: asiak
Bursztynek <zakochana>
: 29 paź 2012, 13:14
autor: fiszunia
Ależ ja bym Cie chłopie miziała..... <serce> <zakochana>
: 29 paź 2012, 13:32
autor: agnieszka d
No bo my sie miziamy, oj miziamy <mrgreen> A ostatnio piłam rano kawę w naszym nowym łózku no i przyszedł do mnie, położył się na nogach i tak sobie leżał :-) A wogóle to miał ogromną frajdę jak zobaczył po przyjeździe do domu na wsi nowe meble w pokoju, gdzie spaliśmy :-) No normalnie nie wiem, które z nas miała wiekszą frajdę <roll> BIegał, skakał, wąchał...jak dzieciak

: 29 paź 2012, 13:50
autor: Audrey
agnieszka d pisze:OJ kochaniste kochaniste <roll> Nie wyobrażam sobie,ani mój syn, żeby go nie było. No i jest pierwszym kotem, który bawi sie w chowanego berka. A wyglada to tak, że wieczorkiem przysiada gdzieś i wpatruje zbójecko wielkimi czarnymi oczami w wybranego człowieka (ja lub mój syn). Jak człowiek juz się do niego odwróci i popatrzy w te oczka, to on "miau" i w nogi galopem. No to trzeba za nim biec, znaleźć, wytarmosić i uciekać, dobrze jest sie też schować za kanapę, za lodówkę, do łazienki, za ścianę w przedpokoju...ja delikatnie podglądam co on zrobi.A on wtedy wychodzi ze swojej kryjówki i albo galopem za człowiekiem (jeśli ma pewność gdzie ten jest), a jak ma watpliwości to się skrada cichaczem, jak dojdzie do mnie, to ja wtedy wyskakuję z "krójówki', a on w nogi no i tak się bawimy kilka razy, aż się kocisko nie zmęczy <mrgreen> .
Ja mam wieczorem to samo <lol> Chowany berek przed snem jet u nas obowiązkowy.
Śliczny ten Twój Bursztynek <zakochana> <zakochana>
: 29 paź 2012, 14:22
autor: agnieszka d
TE zabawy są super prawda? :-) Cieszę isię, że się WAm podobamy

: 29 paź 2012, 15:16
autor: Audrey
Agnieszko, masz rację. Takie zabawy są świetne. Ja nie spodziewałam się, że będę w ten sposób bawiła się z kotem.
: 29 paź 2012, 15:21
autor: Julcik
Koty to takie dzieci
I te zabawy jak berek czy chowanego w ich wykonaniu są prześmieszne i kochane :-)
: 29 paź 2012, 15:23
autor: Sonia
U mnie w gonionego to się z Brysią bawiłam kiedyś, ale Tamiś to nie wie o co mi chodzi zupełnie <lol>