Mago pisze:Dorotko, a czemu tak nic o Rumpelku nie piszesz, i zdjęć nie ma

bo Rumpelek jest do oglądania tylko dla mnie, O! <diabeł> <lol>
Boże co tu pisać , to jest nasze "szczęście" nasz cukiereczek dosłownie <serce> Gosiu.
Ułożony przez Dorszkę pięknie, nic nie broi i wszystko rozumie <gwiżdże> , obecnie pracujemy nad mową <mrgreen> . Rumpel jest bardzo komunikatywny cały czas nadaje, takiej gaduły to jeszcze nie widziałam, do KOGO to kocie się wdało... ? <oops>
Do chrupek go nie przekonam, wyprawkę RC zjadła z apetytem Hamsinka <mrgreen>, zakupiłam kolejną porcję ale bez zainteresowania. Nie będę kotka katować,myślałam że może ma trudności z samym gryzieniem bo faktycznie chrupki wypadają z pysia ale przysmaki już NIE <wsciekly>. Tabletki zajada bez zarzutu a do past wszelkiego rodzaju są wyścigi z Guru. Żeby nie było wyróżnień to szykuję obie porcje na raz i chłopaki zajadają równocześnie z łyżeczek. I tak właśnie mamy...... . Hamsinka medykamenty dostaje bezpośrednio do pysia, Ona inna zupełnie
Guruś bardzo polubił chłopczyka i zdarza się,że sam go zaczepia do zapasów. Przewala się Rudzielec z boku na bok a Mały skacze po nim jak po trampolinie. Bokiem zatacza łuk i skacze z rozbiegu w rude futro, to są te cudowne momenty, dla których warto żyć i mieć takie Pociechy <serce>
Jedyny problem to posiłki , wiadomo że Rumpel rośnie więc powinien jeść więcej i częściej od Gurusia. Ten z kolei jest wciąż głodny , chyba mi troszkę przybrał mimo pilnowania i monitoringu

Nie byłoby problemu gdyby Mały jadł suche więc tylko w tej kwestii mamy niedogoność ......
Fotki planowałam porobić dzisiaj ale u nas szaro i deszczowo się zrobiło , dla osłody Rumpelek śpiący taki z osotniej chwili

(śpi na stole w pokoju sobie <mrgreen> )
Całuski dla Dorszki

, bo to dzięki niej tyle radości i życia u nas znowu <mrgreen>
Węgielek jest BOSKI dosłownie , mogłabym pamiętnik o nim pisać i mówić wciąż ............ .
Ostatnim hiciorem do zabawy są domki i tunel z netto. Jestem szczęśliwa, że udało mi się wszystko dla Małp zakupić bo to taka wersja zabawek letnia, ortalionowe i cieniutkie bardzo. Teraz muszę się porozglądać za drugą turą bo namioty powyginane od wariacji we wsystkie strony ..... . Tak maluch szaleje <mrgreen> A jaki zadowolony z siebie , że na szafę już wskakuje i miejscówkę Hamsince potrafi tam zająć <diabeł> .