yamaha pisze:No nieeeeeeeeeeeeeee
PIENIEK (znaczy sie drapak, chcialam powiedziec) normalnie jak w 5 gwiazdkowym kocim hotelu
tak tak, moje kociaczki wychowuję po nowoczesnemu i mają stały dostęp do fes buka <lol> <lol>
madziulam2 pisze:za dni kilka zobaczę na własne oczy!!!!
już się nie możemy doczekać na ciocię.
pierwsze koty za płoty jak to się mówi, pierwsi odwiedzający nasze kotki i nowe mieszkanie już się w weekend przetoczyli.
koteczki jakoś to przeżyły. Na początku uciekły w popłochu do sofy i tam poczekały 2h, poobserwowały, wywąchały zapachy, przyzwyczaiły do chaosu hałasu, po czym przyszły się przywitać. obwąchały buty, gości, powygłupiały się z zabawkami.
ciocię tez będą wywąchiwać z Gabrysia i Leona:)
a co u nas nowego?
jutro montujemy siatkę na balkonie, przynajmniej taki jest plan, jeśli się uda. widać ze koteczki chcą wyjść na balkon, co chwilę wysiadują na zmianę przy uchylonym na 2 palce oknie balkonowym i niuchają świeże powietrze.
Teraz króluje nowa zabawa, w naparzanie się wszędzie gdzie się da.
na początku myśleliśmy, że się pokłóciły o miejscówkę przy oknie i się gryzą i kopią, więc przerwaliśmy zabawę i odseparowaliśmy dziewczyny - obraziły się śmiertelnie. Widocznie zabawa tylko dla na nie była zabawna. Teraz pozwalamy się "prać" kotką, myślimy, ze dopóki nie ma kocikwiku to wszystko ok.
a, ponieważ jest gorąco wsypujemy w dzień do miski z wodą i poidełka kilka kostek lodu, żeby schłodzić wodę. reakcja na kostki lodu niebywała. zaciekawienie, strach, ale ta ciekawość , ech, zupełnie jakby mówiły: "dotknać, może nie, ale to dziwne.., może jednak dotknę, oj zimne w nosek, oj oj, ale to fajne"
śmieszne te koty są:) hehe
na początek walki kotów
czas relaksu:)

niebieska czy liliowa?

a ja jestem poprostu czarna..

co złego to nie my..

zabawy solo

nie patrz nie patrz, to cię hipnotyzuje..

śmieszny kot

-co tam jest? -to chyba ten cały balkon..

grey pillow on grey pillows

a ja nie mam już siły na nic..
