Chciałbym zakomunikować, że od wczorajszego wieczora nasz rodzina jest większa o jednego futrzastego osobnika. Jest z nami Kocurek Chico z Luna-Gatto*PL(tutaj wątek:
viewforum.php?f=150. Na wstępie pragnę podziękować Dorocie i jej Mężowi za tak profesjonalne podejście do sprawy i udzielenie nam tak wielu cennych rad oraz tak ciepłe i serdeczne przyjęcie. Bardzo się ciesze, że udało mi się poznać tak fantastycznych ludzi
Jak chodzi o nasze pociechy, to początek ze strony Sheldona był bardzo bojowy. Co prawda nie było mowy o zbieraniu się do jakiegokolwiek ataku w stronę maluch, jednak syczeniu końca nie było. Nocka minęła spokojnie - rezydent ze mną w salonie na kanapie, a Chico z Pancią w sypialni. Aby lepiej zaaklimatyzować kociaka wziąłem sobie urlop i od samego rana powolutku przyzwyczajamy chłopaków do siebie. Dystans z godziny na godzinę się zmniejsza, także jestem dobrej myśli. Sheldon jeszcze posykuje, jednak jest bardzo defensywny w swoich działaniach i nie ma mowy o atakowaniu naszej małej płowej kuleczki
Chico już wczoraj na wieczór pojadł mokrego, a od rana zmiata wszystko ze swoich misek, ba nawet wypucował resztki mokrego po Sheldonie
Poniżej kilka zdjęć zrobionych dzisiaj rano
Mistrz 2-go planu
Zmniejszamy dystans...
I już całkiem bliziutko.
P.S. Jeszcze mała prośba do Administracji forum, aby w miarę możliwości zmienić temat wątku na "Sheldon i Chico". Z góry dziękuję i przepraszam, że nie na PM, jednak ranga mojego konta mi na to nie pozwala.