Dobry Wieczór,
Tak, Holly rośnie co bardzo nas cieszy

Proszę wybaczyć nieobecność, między pracą a życiem Rodzinnym pozostaje mi dość mało czasu.
Poza wyglądem Holly zmienia trochę swoje zachowanie. Często gdy nie widziała mnie chwilę dłużej, leci do mnie tylko gdy usiądę w salonie, kładzie się na moją kltkę piersiową - domaga sie głaskania, ociera się głową o moje policzki. Zrozumiałem również kilka rzeczy, gdy tuła się po domu pomiałkując dość sporo, chce abym rzucał Jej piłeczkę do pościgu po całej długości domu. Kilka rundek i jest spokojna, wybiegana.
NIe wiem wszystkiego i mimo upłuwu tygodni ciągle się siebie uczymy ale warto a to tylko początek.
Proszę, Holly poluje na muchacza;
Jedyne co mnie jeszcze martwi to Jej kuweta. Wyszstko jest okej do czasu gdy (na przykład) idzie dwukrotnie w przeciągu godziny i trzeba baaardzo szybko sprzątać.. Nie jest tak zbyt często ale jest a gdy przechodzi na chwilową "suchą dietę" jest trochę marudna. Co dzine, nic specjalnie nie zmieniamy, zamiast mięso/puszka dostanie puszka/puszka bo mam wrażenie, że puszka smakuje Jej znacznie bardziej.