Re: KOCHANI!!! Rudaski ze Szczecina znalazły dom, ale do szczęscia jeszcze ciut brakuje...
: 31 paź 2017, 22:00
Z tego wszystkiego zapomniałam, że chciałam napisać Wam, że Malik zaliczył wczoraj wizytę u weterynarza. Niepokoił mnie jego oddech. Na szczęście osłuchowo nie było żadnych nieprawidłowości. Strasznie się bałam o niego. Wsadzenie go do transportera było takim przeżyciem, że jeszcze po powrocie do domu chciało mi się płakać. Kotuś był przerażony. Pewnie się bał, że wróci do schroniska
Jak go odwiozłam do mamy był taki szczęśliwy
Prawdopodobnie ma też jakieś problemy z pęcherzem. Wchodził często do kuwety, kopał w żwirku i wychodził. Ponieważ złapanie moczu jest w tej chwili niemożliwe, poprosiłam lekarkę, by zadziałać tak, jak gdyby było zapalenie pęcherza. Maliś dostał antybiotyk, wczoraj w zastrzyku, a od dzisiaj w tabletkach. Oczywiście, jak tylko chłopaki zadomowią się, oboje zostaną przebadani, ale uważam, że na chwilę obecną było to najlepsze wyjście.
W czwartek mam urlop, postaram się zrobić chłopakom jakieś ładne zdjęcia, bo te komórkowe nie oddają ich uroku

W czwartek mam urlop, postaram się zrobić chłopakom jakieś ładne zdjęcia, bo te komórkowe nie oddają ich uroku