żal mi go. siedzi taki osowialy biedaczek. próbuje już wylizywac sreberko, ale jeszcze nei daje rady turzymac nogi w tej kociej pozycji służącej do mycia wydmuszek...
wczoraj po zabiegu to on był pogromcą michy. Zjadł mokrego w sumie 200g widac taki był przegłodzony. Po 22 juz nic nowego nie dostał, ale wystawilismy suche. W nocy troszke podjadał, ale malo. Ale pierwszy raz się zdarzyło, by zjadł w ciągu jednego dnia mokrego 200g i to w zasadzie między 18-23 więc w bardzo krótkim czasie. Ale kuweta ok, wszystko inne tez chyba ok. jeszcze troszkę śmiesznie stawia tylne łapki, ale to pewnie obolały jest i ma nadal siersc posklejaną tym sreberkiem, bo nie wszystko jeszcze wylizał. Ale juz zaczyna się bawic jak zawsze. Poluje na nas spod łózka jak zawsze <mrgreen>