Orodruina
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Maru
- Posty: 110
- Rejestracja: 28 wrz 2010, 00:41
Dokładnie to samo mi przyszło do głowy. Gdyby nie to, że praktycznie cały dzień moga się nie widzieć, to pewnie już by było lepiejAgnieszka7714 pisze:może dlatego nie dogadują się, bo jest duża powierzchnia, gdyby były zamknięte w 50 m to i częściej by się spotykały, a tak to swobodnie mogą się unikać.
-
Agathea
- Posty: 441
- Rejestracja: 13 sie 2009, 15:05
Spróbuj ewentualnie napisać do forumowej Sowy - może cos poradzi, ewentualnie mozna by podawać dużej krople bacha - tu odsyłam do stronki http://www.czarny-kot.pl/
ale może to kwestia czasu i po prostu dłużej to u Ciebie potrwa
ale może to kwestia czasu i po prostu dłużej to u Ciebie potrwa
-
mały królik
- Posty: 169
- Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05
mi się wydaje, że problem przede wszystkim polega na tym, że Pusia ma już swoje lata, o ile dobrze kojarzę to 10, tak? czyli jest już troszkę wiekowa jak na kota, i skoro przez te 10 lat była sama to teraz nie pójdzie jej tak łatwo z dogadaniem się z jakąś "małolatą", szczególnie, że mała wywróciła całe jej spokojne życie do góry nogami. nie mam doświadczenia w tej kwestii co prawda, ale myślę, że w takich okolicznościach może wam wszystkim być bardzo trudno, a miesiąc to niewiele.
w każdym razie trzymam kciuki i życzę powodzenia :-)
w każdym razie trzymam kciuki i życzę powodzenia :-)
- Maru
- Posty: 110
- Rejestracja: 28 wrz 2010, 00:41
Drugi tydzień minął, a u nas w sumie bez zmian. Dla dużej zamówiłam Feliway. Na razie jeden i będę przenosiła z jednej do drugiej sypialni (w jednej śpi w nocy, a w drugiej śpi w dzień). Mam nadzieję, że to ją trochę uspokoi, bo teraz nawet w nocy się budzi z takim dziwnym skrzeczeniem (może jej się śnią koszmary, że mała zajmuje jej budkę :-> ). W każdym razie trzeba uspokoić jej skołatane nerwy. Chwilowo mała ma też ograniczoną możliwość do nocnego buszowania. Po prostu śpi zamknięta ze mną w sypialni, żeby duża mogła się w spokoju wyspać. Potem cały dzień spędzają razem od świtu do nocy.
Ostatnio Orcio udało się nie wpakować w żadne większe kłopoty. Póki co kaktusa omija. Tylko wczoraj przyłapałam ją na mamlaniu w najlepsze mojego kabla od telefonu <diabeł>
Tu wspomnienie z kolczastej przygody:

Dziwne białe coś, czyli pierwszy w życiu śnieg:
Ktoś mi przeszkadza w drzemce:
Dziwni ludzie z dziwnymi pudełkami:
Może to jest jadalne? (czyli żarłok jakich mało):
Czarna dama w swoim punkcie obserwacyjnym na szafie:

Ostatnio Orcio udało się nie wpakować w żadne większe kłopoty. Póki co kaktusa omija. Tylko wczoraj przyłapałam ją na mamlaniu w najlepsze mojego kabla od telefonu <diabeł>
Tu wspomnienie z kolczastej przygody:

Dziwne białe coś, czyli pierwszy w życiu śnieg:
Ktoś mi przeszkadza w drzemce:
Dziwni ludzie z dziwnymi pudełkami:
Może to jest jadalne? (czyli żarłok jakich mało):
Czarna dama w swoim punkcie obserwacyjnym na szafie:

- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
A mnie jest szkoda Pusi
Owszem, Oro jest fajna i pewnie absorbuje uwage wszystkich, ale przez to biedna Pusia czuje sie odrzucona.
Moze i zabawy 2 kotow sa fajne, ale nie wszystkie koty potrzebuja towarzystwa, tym bardziej, jesli przez cale lata mialy dla siebie caly dom i cala rodzine. Pusia przezywa traume, bo jej poukladany swiat sie zawalil
Moze i zabawy 2 kotow sa fajne, ale nie wszystkie koty potrzebuja towarzystwa, tym bardziej, jesli przez cale lata mialy dla siebie caly dom i cala rodzine. Pusia przezywa traume, bo jej poukladany swiat sie zawalil