Strona 9 z 32

: 06 lut 2011, 21:24
autor: madziulam2
Marcel pisze: kota z próbówki <shock>
?????

: 06 lut 2011, 21:30
autor: justy35
Marcel pięknie się prezentuje i waży tyle co Hariet (ale ona ma 9 mies :-) )
kota z próbówki
co ksiądz miał na myśli?

: 06 lut 2011, 21:32
autor: Ewmeta
Ale historia :-) dobrze, że jeszcze na niego nie nasyczał i nie najeżył grzbietu.

A o co księdzu chodziło z ta porbówką ? Może pierwszy raz takie cudo na oczy widział i nie uwierzył, ze to możliwe w naturalny sposób :-P

: 06 lut 2011, 22:42
autor: nikaxx
też mnie na probówka zastanawiam.Może wg księdza koty inne niż nasze europejskie dachowce to probówkowce ?

: 06 lut 2011, 23:44
autor: gosiaczek8807
nikaxx pisze:też mnie na probówka zastanawiam.Może wg księdza koty inne niż nasze europejskie dachowce to probówkowce ?
Pewnie tak <mrgreen>

Jak ksiądz był u mnie na kolędzie to widział tylko jak futro przebiegło przez przedpokój i kazał je sobie szybko pokazać. Spojrzał, podał rasę i kolor, później się zachwycał. Na drugi dzień okazało się, że Fryderyczkową urodę chwalił po sąsiadach <lol>

(sorry za własny wątek :mdleje: )

: 07 lut 2011, 00:10
autor: Marcel
Ewmeta pisze: Może pierwszy raz takie cudo na oczy widział i nie uwierzył, ze to możliwe w naturalny sposób :-P
Dokładnie <mrgreen> Bo ma " oczy jakieś dziwne i taki jakiś mysi kolor, a naturalnie pewnie tego nie wyhodowali" <lol> <lol> <lol>

: 07 lut 2011, 09:30
autor: Ewmeta
Wiedziałam <lol>

: 09 lut 2011, 14:44
autor: Marcel

: 09 lut 2011, 14:48
autor: Sonia
Ale ma fajne pućki, a przecież to jeszcze dzieciak jest :kotek:

: 09 lut 2011, 15:05
autor: demian
Marcel pisze:Marceli szajbuje ;-))
Chłopak trzyma poziom no i boczki chyba mu się całkiem wypełniają ;-))
Szkoda, że Wasza kolęda nie została uwieczniona :) Nasz as też stosownie powitał księdza - kiedy zobaczył go z ministrantem zajętych po wejściu do mieszkania odprawianiem modlitwy a nie witaniem kotka "o jaki śliczny..." itp, itd... ten zaczął w niebogłosy miauczeć a chwilę potem dobierać się kolejno do komży ministranta i stuły księdza. Dopiero kilka kropel święconej wody uspokoiło <diabeł>
(sorki za <offtopic> ale nie mogłem się powstrzymać :-D )