Strona 81 z 241

: 10 gru 2011, 21:41
autor: Mago
Pola pisze:Ale żeby tak do końca w tajemnicy trzymać :)
Śledząc wątek agilisowych kociaków można było się domyśleć, że Bartolka do Lulu wzdycha dość konkretnie <mrgreen>

: 10 gru 2011, 22:01
autor: tymabri
Gratuluje uroczego domownika w domu :)

: 10 gru 2011, 22:47
autor: Coffifi
Świetna decyzja.... Lulu niesamowicie pasuje do dziewczynek.
:kotek:

: 10 gru 2011, 23:38
autor: madziulam2
GRATULUJĘ!!!

: 11 gru 2011, 00:36
autor: Bartolka
Mago pisze:
Pola pisze:Ale żeby tak do końca w tajemnicy trzymać :)
Śledząc wątek agilisowych kociaków można było się domyśleć, że Bartolka do Lulu wzdycha dość konkretnie <mrgreen>
Od samego początku mówiłam, że Lulu jest najcudowniejsza, że serce skradła, że naj naj naj <zakochana> A jak napisałam, jak ktoś bardzo na nią czeka... <lol>
Inne maleństwa zawładnęły sercem większości i tak sobie cichaczem przebrnęliśmy w tej słodkiej tajemnicy :-)
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. Do Holly i Bibi dotarło już prawie, że Lulu to jawa nie sen <lol> Najbardziej namieszało to w głowie Bibi, czego się nie spodziewałam. Jest totalnie zdezorientowana - raz się odcina psychicznie i zamyka w sobie, raz wychodzi z niepewnością, powarczy, posyczy i ...zwiewa <shock> Holly pełnia spokoju, ale ma jeszcze mały dystans. Najważniejsze, że nie ma między dziewczynkami agresji i coraz bardziej zbliżają się do siebie.
A Lulu? Wyczuwa suytuacje tak jakby wiedzę z psychologii kota wyniosła z domu rodzinnego :-) Świetnie sobie radzi z zachowaniem rezydentek. Jest czujna, wyluzowana, rozbrykana i uwielbia się przytulać <zakochana> Do tego patrzy tak głęboko w oczy, że motylki wibrują w brzuchu. Jest nieziemska <zakochana> I uwielbia jeść <lol>

: 11 gru 2011, 09:08
autor: maga
Powolutku, małymi kroczkami i będzie dobrze .
Cieszę się z Tobą :radocha:

: 11 gru 2011, 13:49
autor: Pola
Mago pisze:
Pola pisze:Ale żeby tak do końca w tajemnicy trzymać :)
Śledząc wątek agilisowych kociaków można było się domyśleć, że Bartolka do Lulu wzdycha dość konkretnie <mrgreen>
Mago, ale ja też wzdycham i niekoniecznie musi to coś znaczyć ;-))

: 11 gru 2011, 20:36
autor: Hann
Co za niespodzianka <!> Byłam pewna, że Holly i Bibi to duet idealny i nic tu się ulepszyć nie da... Ale Lulu... Nagle Lulu... I jej nosek niewiarygodny... Pierwszy raz widzę taki nosek <!> Jest prześliczna <zakochana> <zakochana> <zakochana>
No i to imię ;-) Imię idealne :-)

: 11 gru 2011, 22:41
autor: Matyldonka
I jak Lulu sobie radzi? :-) Jestem bardzo ciekawa. Jak Holly i Bibi?

: 11 gru 2011, 23:48
autor: Bartolka
Matyldonka pisze:I jak Lulu sobie radzi? :-) Jestem bardzo ciekawa. Jak Holly i Bibi?
Lulu zaadaptowała się rewelacyjnie :-) Jest praktycznie bezproblemowa, nawet z mymłona już mogłam zrezygnować, bo sama wcina chrupki bezbłędnie :-) Holly bardzo dobrze ją przyjęła, ale myślę, że jest jej łatwiej przez doświadczenie pierwszego dokocenia. Bibi jest ciągle zagubiona, ale nie ma w niej agresji - raczej lęk :-( Dziś jak mała podbiegła do niej w trakcie kolacji, aby jej trochę z miseczki powyjadać, zawyła z goryczą i uciekła i - co dziwne - syknęła też na Holly. Zauważyłam też, że jak warknie na Lulu, pojawia się szybko Holly. Dziś Holly nawet stanęła między nimi, tak jakby chciała maleństwo ochronić. Nie wiem, czy właściwie to postrzegam. Bibi to jeszcze dzieciak, więc pewnie inaczej to u niej przebiega. Dodam, że jest ze mną związana bardzo mocno i wcześniej często przejawiała zazdrość, jak okazywałam zainteresowanie Holinkiem. Teraz najchętniej spędzałaby czas tylko ze mną w sypialni. Ma też nieadekwatne i niezrozumiałe dla mnie zachowania, np. przed chwilą usłyszała, jak czule mówię do Lulu, przyszła, popatrzyła i uciekła jak w szczycie głupawki <shock> Nie mogę też lecieć do niej na każde zachowanie, bo wejdzie jej to w nawyk i będzie problem z oduczaniem. Lulu zajmuje też jej ukochane miejsce obok mnie na kanapie. Jak ją tam dziś położyłam, uciekła jak oparzona. Myślę, że i tak jest dużo lepiej, bo spędziła dziś z nami większość dnia w tym samym pokoju, a wcześniej bardzo się alienowała. Ale wierzę, że będzie dobrze :-)