: 10 gru 2011, 21:41
Śledząc wątek agilisowych kociaków można było się domyśleć, że Bartolka do Lulu wzdycha dość konkretnie <mrgreen>Pola pisze:Ale żeby tak do końca w tajemnicy trzymać![]()
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Śledząc wątek agilisowych kociaków można było się domyśleć, że Bartolka do Lulu wzdycha dość konkretnie <mrgreen>Pola pisze:Ale żeby tak do końca w tajemnicy trzymać![]()
Od samego początku mówiłam, że Lulu jest najcudowniejsza, że serce skradła, że naj naj naj <zakochana> A jak napisałam, jak ktoś bardzo na nią czeka... <lol>Mago pisze:Śledząc wątek agilisowych kociaków można było się domyśleć, że Bartolka do Lulu wzdycha dość konkretnie <mrgreen>Pola pisze:Ale żeby tak do końca w tajemnicy trzymać![]()
Mago, ale ja też wzdycham i niekoniecznie musi to coś znaczyćMago pisze:Śledząc wątek agilisowych kociaków można było się domyśleć, że Bartolka do Lulu wzdycha dość konkretnie <mrgreen>Pola pisze:Ale żeby tak do końca w tajemnicy trzymać![]()
Lulu zaadaptowała się rewelacyjnie :-) Jest praktycznie bezproblemowa, nawet z mymłona już mogłam zrezygnować, bo sama wcina chrupki bezbłędnie :-) Holly bardzo dobrze ją przyjęła, ale myślę, że jest jej łatwiej przez doświadczenie pierwszego dokocenia. Bibi jest ciągle zagubiona, ale nie ma w niej agresji - raczej lękMatyldonka pisze:I jak Lulu sobie radzi? :-) Jestem bardzo ciekawa. Jak Holly i Bibi?