Strona 81 z 530
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 24 kwie 2013, 20:08
autor: elwiska3
asiak pisze:Ja już mam swoje lata i trudno mi wszystko ogarnąć <lol> <lol> <lol>
e tam .... patrząc na twoje fotki to nie wyglądasz na nierozgarniętą

i filmy z Pumpelkami umiesz wstawiać ( a ja nie)
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 24 kwie 2013, 20:19
autor: asiak
<rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 24 kwie 2013, 20:43
autor: margita
no to udanego wypoczynku ...
odpoczywaj, nabieraj sił i korzystaj z beztroskich chwil ... <mrgreen>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 kwie 2013, 15:48
autor: elwiska3
Nie wiem co z tego wypoczynku będzie ... martwię się o mojego chłopczyka
Karmelek nie chce jeść
Kupsztal rano był, w nocy spał spokojnie - aż za spokojnie.
Może te leki od pani doktor go otumaniły.
Mąż wróci w nocy, ale pewnie uzna jak zawsze, że panikuję.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 kwie 2013, 15:55
autor: yamaha
No nie, Elwi
Przestan pod lupa tego kota ogladac !
"Za spokojnie spal" no nie tylko TZ, ale i ja Cie od "panikary" wywzwe <mrgreen>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 kwie 2013, 15:59
autor: elwiska3
yamaha pisze:No nie, Elwi
Przestan pod lupa tego kota ogladac !
"Za spokojnie spal" no nie tylko TZ, ale i ja Cie od "panikary" wywzwe <mrgreen>
No tak <oops>
on ogólnie spokojny jest, taki jakby zawieszony w próżni. Patrzył i przyglądał się temu co w domu się dzieje.
Wczoraj dostał 4 zastrzyki <shock> moje biedactwo.
No i nie je ...
ja nie panikuję ... ja ko kocham
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 kwie 2013, 16:11
autor: yamaha
Wszystko bedzie dobrze, na pewno ten spokoj jest zwiazany z zastrzykami, zaklaczeniem, przezytym stresem....

Obserwuj (ale nie za dokladnie

), umowmy sie, ze zaczniesz sie martwic jak do wieczora nic nie zje, dobra ?
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 kwie 2013, 17:38
autor: asiak
Karmelku, no coś ty! Nie martw pańci, do jedzonka szybciutko :-)
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 kwie 2013, 19:09
autor: elwiska3
yamaha pisze:Wszystko bedzie dobrze, na pewno ten spokoj jest zwiazany z zastrzykami, zaklaczeniem, przezytym stresem....

Obserwuj (ale nie za dokladnie

), umowmy sie, ze zaczniesz sie martwic jak do wieczora nic nie zje, dobra ?
Jest wieczór - zaczynam się martwić. Karmelek podchodzi do miski, powącha i odchodzi.
Temperatury wczoraj nie miał.
Ale poproszę jeszcze jutro żeby do gardła wetka zajrzała. Dostał coś przeciwzapalnego wiec jeśli to gardło to tez powinno zadziałać .
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 kwie 2013, 19:31
autor: Agnes
może faktycznie boli go gardełko? albo brzuszek? albo może ma gorszy dzień, nam też się takie zdarzają... Karmelku, zjedz kolacyjke
Elwi, nie martw się, koty to wyczuwają instynktownie
