Strona 81 z 105

Re: Kaspian Krabrika :)

: 12 wrz 2016, 12:42
autor: alakin
Danusia pisze:Alakin Ty chyba jeszcze mało widziałaś i słyszałaś :-///// niestety :((((

Tak myśle Danusiu :kiss:

Smutno sie tak zawieźć na ludziach....

Re: Kaspian Krabrika :)

: 12 wrz 2016, 12:51
autor: alakin
PyzowePany pisze:Ja nie jestem chyba w temacie <hm> , ale masz rację, szczerość to powinna być podstawa każdych relacji międzyludzkich; dla kotka, o którym wspominasz- dużo zdrówka :kotek: :kwiatek:
Dziękuje :kiss:

Re: Kaspian Krabrika :)

: 12 wrz 2016, 13:13
autor: alakin
alakin pisze:
Danusia pisze:Alakin Ty chyba jeszcze mało widziałaś i słyszałaś :-///// niestety :((((

Tak myśle Danusiu :kiss:

Smutno sie tak zawieźć na ludziach....
Ech... :-///// co za głupi słownik - zawieść miało być <lol>

Re: Kaspian Krabrika :)

: 12 wrz 2016, 13:45
autor: Danusia
alakin pisze: Dochowanie tajemnicy ma sens gdy dwie strony są wobec siebie szczere ...
Tajemnica <rotfl> <lol>

Jeżeli ja już wiem o kogo chodzi :-/////

Szacunek i zaufanie traci się tylko RAZ ,a potem przechlapane już się nigdy GO nie odzyska :nie:

Świat Hodowców zadba o tak uczciwego hodowcę który nie bada swoich kotów :-/////

Matka Kolorusia biegusiem została wykastrowana ,a potem jedna siostra druga itd itd ....... <diabeł>

Re: Kaspian Krabrika :)

: 12 wrz 2016, 13:58
autor: yamaha
:kiss: :hug: :kiss:

Re: Kaspian Krabrika :)

: 12 wrz 2016, 14:26
autor: jasminka
Alakin nie da się opisać przez co przechodzi właściciel chorego zwierzęcia, tych wylanych łez ,nadziei ,starań niedawno ktoś mi napisał że śmierć kota chorego i jak o tej chorobie się wie, nie boli tak mocno, bo ma się czas aby do tej myśli przywyknąć, to nie prawda boli tak samo :(((( podjęłaś słuszną decyzję :kiss:

Re: Kaspian Krabrika :)

: 12 wrz 2016, 15:05
autor: alakin
jasminka pisze:Alakin nie da się opisać przez co przechodzi właściciel chorego zwierzęcia, tych wylanych łez ,nadziei ,starań niedawno ktoś mi napisał że śmierć kota chorego i jak o tej chorobie się wie, nie boli tak mocno, bo ma się czas aby do tej myśli przywyknąć, to nie prawda boli tak samo :(((( podjęłaś słuszną decyzję :kiss:
Bardzo Ci dziękuje za ten wpis :((((
Nawet nie wiesz jak ja bardzo chciałam ... Chciałam przyjechać, zabrać do veta , zapłacić !
Ale chciałam ....chciałam usłyszeć na własne uszy co jest z tym kotem, co moge zrobic ... Teraz juz wiem czemu usłyszałam odmowę ....Nie miałam pojęcia z czym przyjdzie mi walczyć ;-( przeciez to tylko kilka torbieli...po co drążyć
Przykro mi że mimo moich szczerych łez - tak sie ucieszyłam ze bedzie Nasz ...osoba po drugiej stronie potraktował mnie jak gówniarę ...a nie matkę dwójki dzieci :((((

Re: Kaspian Krabrika :)

: 12 wrz 2016, 15:11
autor: PyzowePany
Alakin to skąd się dowiedziałaś, że kotek jest chory?
Okropna historia <kciukwdół> :-/////

Re: Kaspian Krabrika :)

: 12 wrz 2016, 15:18
autor: Sonia
To była najlepsza decyzja, tym bardziej, że masz dzieci, dla nich to by była dopiero trauma, patrzeć, jak kotek się męczy i odchodzi. Dla wielu dorosłych jest to straszne przeżycie, a co dopiero dla dzieci.

Re: Kaspian Krabrika :)

: 12 wrz 2016, 15:31
autor: Fusiu
Kasipanku! Miłości Ty moja! :mdleje: :mdleje:

Tak, tak.. Magnus wyskakuje w moje ramiona do miziania DOKŁADNIE w ten sam sposób, no wypisz wymaluj <gwiżdże> <gwiżdże> <diabeł> :mimbla:

Oj smutna historia w sprawie adopcji. Współczuję. :hug: