Strona 81 z 254

: 22 mar 2012, 21:50
autor: AgnieszkaP
Aguś, trzymam kciuki, żeby ta zmiana zachowania u Vincusia była tylko chwilowa, bo wiem, jak to boli. Dopieszczaj go, ile wlezie :kotek:
U mnie bardziej "stabilnie", przewidywalnie zachowuje się Carlos. Z dnia na dzień jest coraz większym pieszczochem. Na kolana nigdy nie przychodził, z rąk wieje, ale uwielbia głaskanie. A tak około 16 no to takie odgłosy wydaje, żeby go głaskać <lol> że padam ze śmiechu.
Bella z kolei ma fazy. Jednego dnia wywala się kołami do góry i można z nią robić dosłownie wszystko, drugiego jest niedotykalska, śpi gdzieś głęboko pod sofą. Przez tydzień zasypia ze mną w łóżku, kolejny tydzień śpi w drugim pokoju. A mnie tęskno :-( Wczoraj już zasypiałam, ale jakoś tak cały czas było mi smutno, że nie ma jej przy mnie. Wołałam, ale nie przyszła. Nagle otwieram oczy, a ona wącha mi twarz. Aż podskoczyłam, tak się wystraszyłam. Podniosłam kołdrę i od razu wskoczyła <serce> I spokojnie sobie zasnęłyśmy :-)
Aguś, przepraszam, że się tak w Twoim wątku rozpisałam na temat moich kotów.

: 23 mar 2012, 02:00
autor: Matyldonka
Agnieszko :-o Dopiero dotarłam dzis na Twój watek i co ja widzę? Slicznego, marchewkowego, małego, słodkiego chłopczyka :-) <serce> <zakochana> Gratuluje dokocenia i mam nadzieje, że jakos sie wszystko miedzy kotami ułozy i Frycuś szybko się z nimi zaprzyjaźni. Zyczę wam tego!!

: 23 mar 2012, 07:31
autor: Agnieszka7714
Wieści z wczorajszego frontu. Tak jak radziła Dorszka, delikatnie ale namiętnie adorowałam Vincusia ;-)) . Za każdym razem gdy go mijałam, to ukucnęłam i 2-3 sekundy drapnęłam, a to uszko, a to bródkę. Dawałam buziola w czółko i szłam sobie. Pod wieczór ułożył się w łóżku więc poświęciłam mu troszkę więcej czasu, usiadłam obok i przytrzymałam delikatnie główkę obiema rękami i miziałam i gadałam a on MRUCZAŁ tak słodko <zakochana> . Ale po chwili już chciał zwiać, więc zostawiałam go w spokoju.
Agnieszko u mnie podobnie zachowuje się Frodo, nie pcha się na kolana, nie lubi brania na ręce, ale za to robi słodkie baranki i przychodzi do mnie spać. Swoją miłość okazuje natrętnym mruczeniem, wystarczy, że popatrzę na niego lub sie odezwę, od razu jest traktorek i baranek. Widocznie dla niego to wystarcza a ja szanuję jego niezależność, tak jak Ty szanujesz "małe fochy" Belli.

: 23 mar 2012, 07:37
autor: manita
Agnieszko- będzie dobrze. Potrzeba tylko trochę czasu. trzymam kciuki za Frodzia <ok>

: 23 mar 2012, 07:43
autor: Agnieszka7714
Manitko za Vincusia ;-))

: 23 mar 2012, 07:44
autor: Danusia
Agnieszko i tak trzymaj troszkę ale często przypominaj łobuziakowi o Twojej miłości <lol>

Kolorus też nie jest nakolankowcem ale buziaki uwielbia i zawsze sie tak wita wyciagając mordke z buziakiem .
<ok> <serce> kochane futerka

: 23 mar 2012, 08:10
autor: manita
Agnieszka7714 pisze:Manitko za Vincusia ;-))
Kurcze miałam przed oczami białasa a wpisałam Frodzia :-o

: 23 mar 2012, 12:17
autor: Hann
Aguś, trzymam kciuki, ja też bym przytulała na siłę :-D Zauważyłam, że kot przytulony ze dwa razy w ciągu dnia, potem sam przychodzi się wtulić. Nieprzytulony, sam też potem nie podejdzie. Z drugiej strony wszystko zależy od osobnika ;-) Leosiek uwielbia być noszony na rękach kołami do góry i głaskany po brzusiu. Może tak długo. Aż ręka noszącemu nie omdleje <lol> Natomiast noszenia Lucka bym nie ryzykowała, a już odwrócenie go do góry brzuchem groziłoby bliskim spotkaniem z pazurami ;-))

: 23 mar 2012, 13:05
autor: Bartolka
Czas czas i jeszcze raz czas :-) Pierwszą lekcję przeszłam z Holly, potem z Bibi, ale z większym natężeniem emocjonalnym. Minęły trzy miesiące, a jeszcze pojawiają się chwile kryzysu. Myslę, że u Ciebie oswajanie Vicusia z nową sytuacją pójdzie szybciej :-) Jak się upewni, że to nie zmieniło jego życia na gorsze <lol> Trzymam kciuki <ok> :kotek: :kotek: :kotek:

: 23 mar 2012, 15:35
autor: nataniela
Aguś jesteś tak wspaniałą osobą, że napewno intuicyjnie będziesz wiedziała kiedy Vicusia przytulać, czas ułoży emocje :) Głaski dla trójeczki <serce>