Strona 82 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 25 kwie 2013, 19:39
autor: elwiska3
Jutro rano Karmelek miał jechać do rodziców, ale jeszcze mamy po pracy wizyte u weta.
Rodzicom na razie nic nie mówiłam, bo jak u nich zostanie to będą każde jego zachowanie w charakterze choroby rozpatrywać.
Ale jak jutro nie będzie się lepiej czuł to chyba odwołam wyjazd - ale tym złamię serce Antoninie ( ona bardzo czeka na wizytę u kuzynek) Niby to tylko 2 dni ale przecież nie zostawię chorego syneczka.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 25 kwie 2013, 21:29
autor: Becia
Trzymam za Was kciuki, bardzo, bardzo mocno <ok> <ok> <ok>
:kotek: :hug:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 26 kwie 2013, 08:13
autor: yamaha
Oj, wielkie <ok> zeby jednak nic sie z Karmelkiem nie dzialo.
Zjadl wieczorem cos ? W nocy moze ?

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 26 kwie 2013, 08:45
autor: elwiska3
yamaha pisze:Oj, wielkie <ok> zeby jednak nic sie z Karmelkiem nie dzialo.
Zjadl wieczorem cos ? W nocy moze ?
Zjadł wieczorem i troszkę w nocy ;-)) i wyraźnie interesował się zawartością walizki tatusia po powrocie z delegacji :-) spał przytulony do TZ.
Ale wieczorem widziałam , że bolał brzusio i dałam mu tabletkę p/bólową. No ale miał prawo boleć bo i laktuloza i bezo-pet i metoklopramid działały <diabeł>
Rano jak wychodziłam to kupki jeszcze nie było.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 26 kwie 2013, 12:55
autor: elwiska3
Jestem już w domu

Karmelek siedzi sobie w łazience na dywaniku - jak przyszłam to mył się na kanapie.
Nie jest to chyba jeszcze samopoczucie idealne, ale w kuwecie był skarb :-D i kotek pochrupał z miseczki.
Podjedziemy po południu do weta
Nie lubię zostawiać mojego koteczka - chyba zacznę unikać wyjazdów <lol> bo gości to już nie miewamy przez stresy syneczka <rotfl>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 26 kwie 2013, 13:12
autor: bahi
Ale dobrze, że Karmelek skarb zostawił dla swojej Panci!
Oby już było lepiej <ok>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 26 kwie 2013, 13:22
autor: asiak
Grzeczny, kochany chłopiec :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 26 kwie 2013, 13:36
autor: Danusia
kochany Karmelku wykończysz swoją Pancię <mrgreen> słoneczko karmelowe bardzo mocno trzymamy kciuki za twoje zdróweczko <ok> Pancia jak pojedzie i tak będzie sie martwić <mrgreen>

Tak pisze bo ja jestem taka sama :(((( już mężówi oznajmiłam ,ze ja nigdzie bez moich skarbulów nie pojadę ,a jak pojadę to tylko tam gdzie im będzie bardzo dobrze <diabeł>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 26 kwie 2013, 13:44
autor: elwiska3
Danusiu ja u moich rodziców zostawiam go raczej bez problemu - był tam 2 tygodnie w wakacje i nawet się nie aklimatyzował. Spał od razu razem z tatą i ogólnie do domu później wracać nie chciał ;-))
Ale teraz jest weekend, rodzice nie mają auta ... no i martwię się.
Mamie nie powiem problemie Karmelka, żeby nie zamęczyła go obserwacja bo jest dokładnie taka sama jak ja <oops>

Staram się racjonalizować sobie różne rzeczy - no bo ja już jestem :mimbla: na punkcie tego mojego kremaska.
Czasem Wam coś napiszę żeby "zobaczyć" to nad czym panikuję :brzydal: i już mi lepiej. No bo kto mie lepiej zrozumie jak nie Wy :kiss:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 26 kwie 2013, 13:49
autor: Danusia
Z tym rozumieniem Ciebie masz 120 % rację , ja też wiecznie mam jakiś koci problem :((((
A to Kala mniej je ,a to Kolorusiowi znowu łezki lecą z oczków ,a to kupki dzisiaj nie było , czasami mam wrażenie ,ze mniej panikowałam nad Pauliną jak była mała <lol>

Straszny taki charakter <strach> na własne życzenie się zadręczymy :((((