Strona 82 z 219

: 30 maja 2012, 21:38
autor: Izabela AD
:kotek: Miziamy całą Bandę . :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:

: 30 maja 2012, 21:43
autor: kotku
Heheh Muffinek w koszyczku <zakochana> <zakochana> <zakochana>
No a już jego pogaduchy z Vitią <roll> Ostatnio rzadko zaglądam, ale zawsze poprawiacie mi humor <klaszcze> :kotek:

: 31 maja 2012, 10:22
autor: Ania_83
Ale super zdjęcia ! Kociaki przecudne, ale zdjęcia w koszyczku - the best. Rozczulające <zakochana>

: 02 cze 2012, 00:14
autor: Ada
- Pan Bóg zmarkotniał, gdy patrząc na Ziemię,
na to co stworzył (a stworzył niemało),
stwierdził ze smutkiem, ze to ludzkie plemię,
to Mu się jednak nie bardzo udało.

W tyglu tworzenia Anioł pomocniczy
być może mieszał nie tak jak należy,
być może dodał za dużo goryczy,
albo surowiec nie całkiem był świeży...

W sumie rezultat był raczej dość mierny,
Pan Bóg chciał wszystkich potopić i wylać,
ale i tutaj wynik był mizerny,
bo się pospólstwo nauczyło pływać.

Cóż było robić? Bóg zaczął na nowo
i postanowił coś lepszego stworzyć,
już wiedział: teraz nie wystarczy SŁOWO
bo do stwarzania trzeba się p r z y ł o ż y ć.

Więc - co najlepsze miał jeszcze w zapasie
zestawił zgrabnie, a gdy był już gotów,
tchnął iskrę życia i po jakimś czasie
stanęła przed Nim parka małych kotów.

I wnet weselej zrobiło się w Niebie,
a Bóg na Ziemie już prawie nie patrząc,
powiedział cicho i tylko do siebie:
- Może od tego należało zacząć?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

<serce>

: 02 cze 2012, 01:18
autor: Bartolka
Franciszek Klimek potrafi ująć z wdziękiem istotę piękna mruczącego dzieła Stwórcy :-)

Ada :kiss: Trzymasz się jakoś w swoich troskach z Mufinkiem? Trzecia powieka czasem tak się przeciąga. Stan zdrowia sie poprawia, a ona jeszcze zostaje. O zgrzytaniu zębami poczytałam trochę i rzeczywiście wachlarz przyczyn dość rozległy...Czasem nawet taka "uroda". Zdrówka dla Mufinka kochanego :kotek: :kiss: :-)

: 02 cze 2012, 01:49
autor: Ada
- kocham Klimka za jego rozumienie r z e c z y....
- kocham Muffinka za to , że jest.... <serce>

KOTY ŚWIĘTEGO PIOTRA


Święty Piotr kłopot miał nie lada,
kiedy do Nieba wpuszczał koty,
bo musiał uznać, że wypada
zbudować dla tych kotów płoty.

Znał św. Piotr zwyczaje kocie,
(mimo swojego majestatu),
że często siada kot na płocie,
by z góry się przyglądać światu.

W dodatku była też potrzeba
(wsród świętych są to fakty znane)
odnawiać często wrota Nieba,
bo ciągle były podrapane.

Koty drapały – by otworzył,
lecz nie gniewała sprawa go ta:
skoro je takie Pan Bóg stworzył,
nie można za to winić kota.

Jakoś rozwiazać jednak trzeba
kocie problemy w Świętym Gaju.
Bo po co szedłby kot do Nieba,
gdyby się nie czuł tu jak w Raju?

Decyzja przyszła z samej Góry,
(bo takie w Niebie są prawidła)
Kotki, kocięta i kocury,
dostaną w Niebie białe skrzydła.

I tak się stało. Wiemy o tym.
Tego nie widać z ziemskich dołów,
natomiast w Niebie, rajskie koty
trudno odróżnić od aniołów.

:-)

: 02 cze 2012, 07:09
autor: asiak
Śliczny wiersz :)

: 02 cze 2012, 08:43
autor: Agnes
idealenie dopasowane zdjęcia do wiersza, od razu cieplej robi się na <serce> mam nadzieje, że problemy zdrowotne w końcu znikną, trzeba być dobrej myśli, w końcu po deszczu zawsze wychodzi tęcza :-)

: 02 cze 2012, 10:17
autor: Sonia
Super wierszyki :-)

: 02 cze 2012, 11:13
autor: Ada
- Muffinek czuje się bardzo dobrze i gdyby nie ta trzecia powieka to nic by mu nie było...no ale powolutku się cofa, są chwile kiedy jej nie ma....więc jesteśmy dobrej myśli.... :-)

- a mnie wczoraj w nocy rozczulił, bo spał tak......

....śniła mi się Wielka Rzeka.....Wielka Rzeka Pełna Mleka......

Obrazek
<serce>