Strona 82 z 471

Re: Pyza

: 14 wrz 2014, 08:03
autor: beev
To już niedługo będziesz mamusia po raz kolejny, ach zazdroszczę <roll>

Re: Pyza

: 14 wrz 2014, 13:14
autor: Kasik
Czyli, ze dzisiaj szczęśliwa 13-tka <tańczy> <tańczy> <tańczy>

Re: Pyza

: 14 wrz 2014, 13:19
autor: PyzowePany
Taaaak, mniej niż 2 tygodnie... Kolejny raz przeczytałam wątek o dokoceniach i jakoś nerwy zaczynają mnie dopadać :((((

Re: Pyza

: 14 wrz 2014, 13:24
autor: Kasik
Nie taki diabeł straszny, wierz mi:-)
Ja izolowałam ze względu na Kayę, bo to wypłoch straszny i czasem własnego cienia się boi, wi,ec dawkowałam bardzo pierwsze kontakty. Tak naprawdę nawet u nas skonczyło sie na kilku sykach Kayi i pacnieciach, czasem podgryzaniu, myślę, ze u Was będzie jeszczr lepiej.

Re: Pyza

: 14 wrz 2014, 13:30
autor: Sonia
13 <tańczy>
Dacie radę, na pewno Snusia będzie wszystko monitorować i Wam pomagać jak by co <ok> <ok> <ok>

Re: Pyza

: 14 wrz 2014, 13:50
autor: Snusia
<mrgreen> Ula nie bój żaby, będę w gotowości . Poza tym Elmo kocha wszystko i wszystkich, bardziej martwi mnie Pyza.
Ale damy radę, nie nakręcaj się. Stres zawsze jest, ale zawsze są metody ;-))
Elmo już po szczepieniu, wszystko w porządku ;-))

Re: Pyza

: 14 wrz 2014, 13:56
autor: PyzowePany
Snusiu damy radę, wiem to, po prostu dla tego koteła to ja bym zrobiła wszystko :kwiatek: :kwiatek:
Pyza się od dwóch miesięcy zmienia- siedzi z nami i naszymi gośćmi, jak przychodzi ktoś to nie zwiewa w panice, tylko wchodzi do naszej sypialni i łypie ciekawskimi oczami, kogo do nas przywiało... <lol> Pozwala innym nosić ją na rękach i głaskać, może nie będzie tak źle... :kotek: :kotek:
Elmo koteczku, to teraz już ostatnia prosta, niedługo się widzimy <serce> <serce> <serce>

Re: Pyza

: 14 wrz 2014, 14:01
autor: AgnieszkaP
Jak już niewiele dni zostało :-)
Fajne półki, bardzo jestem ciekawa cd. ;-))

Re: Pyza

: 14 wrz 2014, 14:16
autor: Betuś
Nie moge sie juz tego dnia doczekac :radocha: :radocha: :radocha:

Re: Pyza

: 14 wrz 2014, 15:06
autor: MoniQ
Świetne te półeczki :) Pyzunia za chwilę będzie brykała pod samym sufitem :) :kotek:

Ach, jak ja Wam zazdroszczę tych dokoceń! Z jednej strony to stres, pamiętam bardzo dobrze, ale radość ogromna... <serce>