Strona 82 z 316

: 27 sie 2010, 21:43
autor: manita
dla Igora :kotek:

: 27 sie 2010, 22:14
autor: mimbla
Kamiko pisze:Nienawidzę tych okresów chorobowych, a u mnie to jak jedno zacznie to zaraz kolejne za nim i żeby nie było że na to samo nie nie, każdy ma swój patent na umartwianie pańci.
Mówisz- masz. Wlaśnie Ozz przylazł do mnie się poprzytulać- oko załzawione- prawe jak zwykle... Się zastrzelę.

Kupiłam pakiety próbne Cosmy- wszystkie. Jak szaleć to szaleć. Jak ja jestem chora, to mnie też rozpieszczają ;-))

: 27 sie 2010, 22:18
autor: manita
jak pech to pech, jak z dziećmi

rozpieszczaj ich kochana rozpieszczaj, naley się takim fajnym chłopakom

: 28 sie 2010, 09:26
autor: martha
mimbla pisze:Mówisz- masz. Wlaśnie Ozz przylazł do mnie się poprzytulać- oko załzawione- prawe jak zwykle... Się zastrzelę.
A brachol ma od dwóch dni załzawione lewe... Przemywamy rumiankiem i schodzi :-)
Zdrówka dla chłopaków! :kotek:

: 28 sie 2010, 10:46
autor: mimbla
Podejrzewam, że wymioty, które od 3 dni uskutecznia raz dziennie Igor, nie maja nic wspólnego z zastrzykami. Wczoraj dostał inny lek, a dzisiaj rano obudził mnie dziwny dźwięk- Igor znowu zahaftował podłogę przy drzwiach wejściowych nieopodal kuwety- w sumie świetne miejsce, nawet jak mam rano malo czasu dla nich, to i tak zauważę przekaz przy wychodzeniu z domu...
W każdym razie w kupkach przeżutej karmy znalazłam bezoara-giganta. Także paście Gimpeta dziękujemy i kupujemy Bezo- peta. Widocznie dawkowany zgodnie z zaleceniami producenta Gimpet nie radzi sobie z ilościa kłaków połykaną przez Naczelnego Czyściciela Futer Polski...

Głaski dla Brachola - rumianek czasem wysusza, lepiej kup Optex- super do przemywania oczu.

: 28 sie 2010, 11:14
autor: dagmara
Oj kochasz te twoje koty Mimbla... <serce>

Bo juz mialam leciec na poczte i wyslac kilka - mam zawsze zapas spory bo kremowa cholera inne puszeczki elegancko 'zakopuje' :brzydal:

: 28 sie 2010, 12:58
autor: Renia
Zdecydowanie Bezopet lepszy. U nas też Gimpet nie nadążał za Fibką i musieliśmy czym prędziej zmienić. A teraz jak chodzisz z Igorem do weta to on pewnie też więcej futra zrzuca (żeby zostawić po sobie ślad w gabinecie i na pańci, a co), a później to namiętnie wyliże i zakłaczenie gotowe.

: 28 sie 2010, 14:27
autor: mimbla
dagmara pisze:Oj kochasz te twoje koty Mimbla... <serce>

Bo juz mialam leciec na poczte i wyslac kilka - mam zawsze zapas spory bo kremowa cholera inne puszeczki elegancko 'zakopuje' :brzydal:
Hehe, nie trzeba, jak znam zooplusa, to w połowie tygodnia dostanę paczkę...
Jak ja je rozpuszczam... w związku z tym zasiadam właśnie do fuchy- trzeba jakoś zarobić na te smakołyki. One dziś na obiad tunczyka z krewetkami, a my- kaszankę... :pity:

: 29 sie 2010, 00:33
autor: mimbla
Tu Igor. Udaję, że jestem chory, bo to się fantastycznie kalkuluje. Myslą, że boli mnie gardło i z tego powodu w misce leży tuńczyk z krewetkami... Git. Przytulam się dużo no bo oni też mnie przytulają. Trza korzystać, nie? Czasem jak gonię za piłką to wyrwie mi się jakiś czysty miauk, ale zaraz się szybko reflektuję i poprawiam jakimś chrypnięciem, żeby się nie poznali.
Mimbla miała zarabiać na te moje krewetki, ale co chwilę przynosiłem jej piłki do rzucania, poza tym miała 3 zalegle odcinki Project Runway do obejrzenia, więc pewnie dopiero jutro zacznie zarabiać. Mam nadzieję, że bedą mieli w tym programie takie zadanie, żeby uszyć coś ładnego dla mnie. W różową kieckę już nie wejdę...

Obrazek

A tu Teżet sprawdza, czy dzisiejszy bezoar [mówię wam! to był potwór!] nie naruszył mi zębów, gdy ze mnie wypadał. Myślę, że dla świętego spokoju powinienem cały najbliższy tydzień jeść krewetki, a nie suche. Od suchego zęby wypadają.

Obrazek

Pozdrawiam moje fanki. Tośka, wrzuć jakieś swoje zdjęcia! Najlepiej takie.. wiesz, no... bez obroży ;-))

----------------------

Widzicie, że paskud na każdym zdjęciu ma inny kolor oczu... Co za kot... Im bardziej są ocienione, tym bardziej niebieskie. Jak jest więcej słońca, to robią sie prawie białe. Przy pomarańczowych oczach Ozza nie ma takich różnic.

: 29 sie 2010, 01:14
autor: Fado
Cześć Igor,

Tak trzymaj. Nawet, jak już uznają, że wszystko jest ok, trochę poudawaj, bo to najlepsze. Ja tak zawsze robię, jak chcę coś lepszego. Duża nie daje mi za bardzo tuńczyka, bo się naczytała, że lepiej nie za często. Ale jak smętnie patrzę, to i tuńczyk, i nawet owoce morza są. A jak namaca, że mam w brzuchu te kule, co Ty je wyplułeś (też coś, trzeba było jeszcze trochę potrzymać, bardziej by się litowali), to od razu dogadza mi pod każdym względem.

Zdrowiej szybko, tylko tak, żeby ONA za bardo się nie zorientowała <diabeł>

Twój wielbiciel Fado <pokłon>