Strona 82 z 127

: 20 mar 2011, 20:07
autor: Mago
Dracanka pisze:No i nic nie napisała...
Jak gówniarze? <diabeł>
No właśnie!

: 20 mar 2011, 20:17
autor: Vanicca
Już, już było dobrze... I dziś pękł Haricie nos ;-( ...
Jestem kompletnie zbita z tropu, gdyby to się stało na początku to jeszcze bym rozumiała, ale teraz...

Obrazek


Moja odpoczywająca Rekonwalescentka <serce> .


Obrazek

: 20 mar 2011, 20:32
autor: Dracanka
Ola, u nas też Dante miał dokładnie tak samo pęknięty, zagoi się.
To od gorączki, bo spuchł, poza tym wysechł i rozszedł się.
Nawilżaj mieszkanie ręcznikiem na grzejniku, nie dotykaj, nie smaruj, zejdzie.
Dantemu już prawie nie widac śladu, tylko czasu trzeba było, jakieś 2 tygodnie.

Kciuki, żeby wydobrzała do końca! A jak Maluch?

Sciskam Was :hug: :kotek: :kotek:

: 20 mar 2011, 20:33
autor: pudelek
Biedna Haritka :kotek: :kotek: :kotek:

: 20 mar 2011, 20:41
autor: Sonia
Biedny Haritkowy nosek :-( Wymiziaj dziewczynkę ode mnie i trzymam kciuki, żeby się szybko ładnie zagoił :ok:

: 20 mar 2011, 20:45
autor: Vanicca
Dracanka pisze: To od gorączki, bo spuchł, poza tym wysechł i rozszedł się.
Sęk w tym, że ona nie miała temperatury, ani przy pierwszej, ani przy ostatniej wizycie. I co nagle dostała gorączki? Po dwóch kroplówkach, wiadrze leków wszelakich i 4 antybiotykach? Właśnie ta sekwencja zdarzeń mi nie gra, gdyby gorączkowała od początku to wtedy patrzyłabym inaczej.

Maluch, oprócz tych wstrętnych gili, wspaniale :-) .
Wcina wszystko co mu się podsunie pod nochal w ilościach hurtowych, pije hektolitry wody i odstawia dzikie harce wieczorami. Kuwetkowo też jak najbardziej w porządku, z resztą na tym polu oboje wypadają dobrze.
Bardzo skumplował się z Tomkiem :-) . Ja jestem od wydawania jedzenia ;-)) . Także powstały nam w domu dwa obozy: dziewczyny kontra chłopaki :-) .
Zaczynają mu pięknie wychodzić kolorki, niestety nie widać tego na zdjęciach... Na żywo jest biało-żółto-rudy :-D .

Odnalazł też w sobie pierwiastek gryzonia i namiętnie wygryza dziury w kartonach :-) . Niestety dla niego to bez różnicy czy obrabia kartony do tego przeznaczone, czy te "eleganckie", w których trzymamy stertę naszego badziewia :pity: ...

Niedzielny władca pilota :-) .

Obrazek

: 20 mar 2011, 20:48
autor: manita
biedna myszka kudłata, przesyłam jej głaski

: 20 mar 2011, 20:50
autor: Sonia
A czy takie pęknięcie może powstać np. w trakcie zabawy obu kotków. Może mały przez przypadek drapnął ją akurat w nosek. Tak tylko sobie głośno myślę, bo nie wiem czy to możliwe.

: 20 mar 2011, 20:57
autor: Vanicca
Sonia pisze:A czy takie pęknięcie może powstać np. w trakcie zabawy obu kotków. Może mały przez przypadek drapnął ją akurat w nosek. Tak tylko sobie głośno myślę, bo nie wiem czy to możliwe.
Nie mam pojęcia... Ale wydaje mi się, że Mały musiałby naprawdę dobrze wycelować. Tomek mi tutaj podsuwa, że może jej pękł przez to, że dzisiaj na parapecie, na dworze trochę posiedziała, ale to też mi się wydaje mało prawdopodobne...

Jutro wet, zobaczymy.

: 20 mar 2011, 21:20
autor: Mago
Och matko, jak mi żal Harity. Kochana kotunia :kotek: , niech już będzie dobrze.
Za odglucenie Gramena trzymam mocne kciuki :ok: