Strona 82 z 349

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 25 wrz 2015, 11:48
autor: Dominikana
Trzymam mocno kciuki za powrót Bolka <ok> Loluś chyba nieco przybrał ostatnio na wadze :-) taki łaadnie zaokrąglony <zakochana>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 25 wrz 2015, 12:03
autor: Fusiu
Ciężko mi to ocenić, bo na codzień obcuję z 7 kilogramowymi bykami <lol> <lol>
Lolusia można podnieść jedna ręką <shock>

O ile pamiętam Bolek był ważony u weta i waga wskazywała ok 3 kg..

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 25 wrz 2015, 12:39
autor: Dominikana
Ja wiem przy tych naszych puchatych futrzakach to przydomniaczki wydają się malutkie i chudziutkie :-) Widzę że Laluś ładnie wygląda i chyba nabiera zimowego puchu :-)

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 25 wrz 2015, 19:09
autor: PyzowePany
Asiu, jesteś cudowna :kiss: :hug:
https://www.facebook.com/CzarnaOwcaPana ... =3&theater
Widziałaś takie ogłoszenia?Może chcesz dla maluchów odebrać domek na zimę :kotek:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 26 wrz 2015, 13:19
autor: Luinloth
O, jaka super akcja :)
Coś jest z tym porównywaniem do własnego kota. Znajomy ma trzy koty: przeciętną koteczkę, jednego przeciętnego kocura i drugiego ogromnego kocura. Odkąd mamy Erisię (4,7 kg), największy kocur jest dla mnie "no, nawet spory", drugi szczupły, a koteczka w ogóle drobniutka i maleństwo <lol> Brytki chyba zaburzają percepcję jeszcze bardziej.

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 26 wrz 2015, 14:07
autor: Dorotea
elsa pisze:
Fusiu pisze:
elsa pisze:Jaki domek ekstra, prawdziwa willa! Lolusiowi tylko Bolka do szczęścia potrzeba - musi wrócić!
To prezent dla Bola i Lola od forumowych cioteczek <roll> przyforumowe bliźniaki w sumie dostały również 40 kg karmy.

Grono głodnych kotów ciut się powiększyło ostatnio, ale to Lolek i do niedawna Bolek rządzą u mnie w ogrodzie. Są już ze mną półtora roku. I są przyjaciółmi zza szyby moich chłopaków. :roza: <serce>
Wspaniała historia, ale kociambry mają szczęście, że na tak wielkie serca natrafiły! <serce> :-)[/quot

elsa masz rację historia wspaniala, serduszko Wielkie jak Tatry <serce>
A dla kotków :kotek: :kotek: :kotek:
Jak będzie potrzeba domku na zimę, daj znać pomozemy i my ;-))

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 14 paź 2015, 17:38
autor: Kasik
Asiu, co u Was? Boleczka pewnie nie ma dalej ;-(
Jak Lolus? Przychodzą kumple na stołówkę? <serce> :kotek:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 14 paź 2015, 17:44
autor: yamaha
Oj, jak Asia nie ma netu, to pusto i cicho tu <mrgreen>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 14 paź 2015, 17:54
autor: Luinloth
Boluś musiał u kogoś zostać na dobre. Teraz przyszły chłody, każdy kot włóczęga by wrócił do ciepłego domku. Szkoda tylko, że nowy domek się nie odezwał :((((

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 15 paź 2015, 10:28
autor: Fusiu
Nie mam internetu nadal, więc skorzystam będąc w pracy.

Loluś cudownie. Futruje się na zimę. Cale dnie wyleguje się w domku. MA problem z trzecią powieką (Ozon, zwróciła na to uwagę jakiś czas temu) Nawadniam go i odrobaczyłam, jednak minęło około tygodnia i tylko trochę sytuacja się poprawiła, więc jedziemy do weta jednak.

Jest super radosnym, miziastym kotem. Kocham go całym sercem.

NA stałe dołączyły do mas 3 małe kociaki. Henek i dwóch ich braci są coraz bardziej oswojone. Henek spędza całe dnie z Lolkiem. Lolek śpi w domku, a Henek na tym tarasiku.

Stałymi bywalcami są też Ruda kotka i obszarpany pan kocur. On sypia z Lolkiem w domku.

Także mam wesołą gromadę 3 maluszki, Lolek, Ruda Dama i Odbarty Pan Kocur. Jeden z maluchów powala urodą. Jest przepiękny :mdleje:

Teraz złe wieści.. wczoraj wdarł się na mój ogród pies haski. Dorwał Henka ;-( Na moich oczach.
Zanim dobiegłam psa już nie było a Henio leżał na ziemi. Zatrzymałam go u siebie opatulonego w kocyki.. Wieczorem gdy miał się już dobrze puściłam go wolno. Teraz Henka nie ma, a ja pluję sobie w brodę, że nie pojechałam do weta, bo może coś w środku miał uszkodzone ;-( ;-( A chodził normalnie i się przeciągał..
Szukałam go cały wieczór, na kolanach wchodziłam między deski, gdzie są często jego bracia...
Nie ma go. Na śniadanie dziś przybiegły wszystkie 5 kotów..bez Henia. Co ja najlepszego zrobiłam...

Żeby tego było mało w poniedziałek nasi technicy przywieźli kotka, który 3 dni leżał trzęsący się pod klatką w bloku. Poszukiwania właściciela nie przyniosły efektu. Był uderzony, bo na jednym z oczu pod powieką ma krwiaka. W tajemnicy trzymałam go w pracy przez 2 dni. Znalazłam mu kochający domek na 3 dzień..uffff. Jest już leczony i ma ciepły domek przed zimą.