Strona 82 z 254
: 24 mar 2012, 09:23
autor: Gosia i Ira
Aga kciuki za sytuację Na pewno się ułoży i będzie wspaniale <aniołek>
: 26 mar 2012, 12:30
autor: Ania_83
Aguś dopiero dziś staram się odrabiac forumowe zaległości. Trzymam kciuki za Ciebie i Vicusia. Mam nadzieje że to tylko chwilowe, bo przeciez Vicuś to kochany kociaczek który pewnie bez mizianek swojej Pańci nie wytrzyma długo

: 26 mar 2012, 19:24
autor: Giovanna
No i jak tam Vincuś się odobraził?
: 26 mar 2012, 21:44
autor: Marcel
Ale superanckie stadko <ok> <ok>
: 26 mar 2012, 21:57
autor: kosanna
Trzymam kciuki, żeby się odobraził <ok> i żeby było tak jak dawniej w Waszej relacji. Musi się dzielić swoją panią, więc cierpi. Głaski dla całego stadka!

: 27 mar 2012, 07:31
autor: Danusia
Agnieszko jak kociaki - chłopaki ??
Co słychać u mojego getrowego ulubieńca <serce> ?
: 27 mar 2012, 07:55
autor: Agnieszka7714
Witaj Danusiu. U chłopaków wszystko w należytym porządku. Vincuś już prawie doszedł do siebie. Tzn daje się pogłaskać, nawet troszkę dłużej. Przychodzi na zawołanie, ale trzyma się jeszcze troszkę z boku. Myślę, że minie sporo czasu zanim wejdzie do mnie do łóżka i położy mi się na klacie <lol> . Muszę mu dać tyle czasu ile potrzebuje. Nie było mnie kilka dni na forum i muszę nadrobić zaległości (produkcja postów rośnie w zastraszającym tempie

), ale zaczęły się badania i od kilku dni nie opuszczam szpitali. Najgorsze to te kolejki. Wczoraj aby dostać się do jednego lekarza u innego siedziałam w poczekalni 3 godziny, aby pani w 5 minut wystawiła mi zaświadczenie, że mam iść na kolejne badania. Co się na tym świecie porobiło

.
I mam pytanie do bardziej doświadczonych, a mianowicie, Frodo i Vincuś podjadają suche dla maluchów, teraz Frodo zaczyna się drapać bardzo namiętnie w okolicy karku i zauważyłam pojawiający się łupież na doopce. Macie jakieś sposoby aby rezydenci nie podjadali kittena.
Po południu pstryknę kilka fotek.
: 27 mar 2012, 08:04
autor: Sonia
Agnieszko, gdzieś ktoś już pisał, tylko nie pamiętam gdzie, że robi się taką skrzynkę z wyciętym otworem, na tyle małym, że tylko mały marchewek się zmieści, żeby wejść do środka i zjeść swoje chrupki. Większe koty nie powinny przez otwór się przecisnąć.
: 27 mar 2012, 08:29
autor: manita
Sonia pisze:Agnieszko, gdzieś ktoś już pisał, tylko nie pamiętam gdzie, że robi się taką skrzynkę z wyciętym otworem, na tyle małym, że tylko mały marchewek się zmieści, żeby wejść do środka i zjeść swoje chrupki. Większe koty nie powinny przez otwór się przecisnąć.
To chyba Ivo Gosi tak jadł
: 27 mar 2012, 08:49
autor: Danusia
No widzę ,ze nie tylko ja się bujam z łakomstwem <lol>
Agnieszko potrzebne jest duże pudło ,zajrzyj na na nasz wątek na pierwsze foty Kali w pudle.
taki otwór 10 na 10 cm max i sprawdż jak szkrab sie mieści u nas było na początku 10 na 11 cm ale Kala wczoraj skończyła 7 miesięcy <mrgreen> do pudełka karma maluchów i jak będzie rosnąć będziesz powiększać inaczej sie nie da .
U nas wszystko co koteczki jest bardzo cacy ,a wszystko co nerkowe kłuje w ząbki dlatego śpimy w różnych pokojach w ten sposób i kolacja i śniadanie jest osobno bo inaczej Koloruś by wszystko pożerał co nie powinien ,a Kala uwielbia jego tłuste i kaloryczne saszetki <strach>