Moim łobuzom się w dupkach poprzewracalo i zamiast korzystać ze spacerkow na dworze, to właściwie caly dzień w domu siedzą, mimo że mają balkon na taras otwarty. Mają teraz okazje, bo co drugi tydzień pracuję z domu, to nie korzystają. Ewentualnie ruszą się na dwór jak ja wyjde, jak wracam to oni za mną choć nikt im nie każe i mogą tam sobie siedzieć. Niestety muszę też coś popracować a nie adorowac ich na dworze

Jeszcze im pasuje wyjście jak juz sie ściemnia i komary mnie żywcem mają zjeść, to wtedy jest najlepiej. Przez nich codziennie przed spaniem mamy akcje polowania na komary w domu. Oczywiscie my bawimy sie w polowanie, bo koty idą spać
