<shock> nie wiedziałam że są takie sytuacjęDorszka pisze:Jeśli to takie nawykowe lizanie, to trudno z tym walczyć - kot najczęściej tak nadmiernie się czyści, gdy jest sam, i akurat nic sensowniejszego nie przyjdzie mu do głowy.
Oczywiście to tylko takie podejrzenie, może jednak Megi będzie po prostu bardzo długo odrastała.
Niekiedy nadmierne wylizywanie ma związek z karmą, z jakimś czynnikiem uczulającym, lekami. Brzuch zazwyczaj idzie na pierwszy ogień.
Megi i Fibi :)
- Elwira
- Posty: 889
- Rejestracja: 10 sty 2011, 22:04
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Reniu, Iggy się wylizywał maniakalnie i gdy przestał po Calmie, też bardzo długo czekałam na odrost. Z resztą do tej pory futerko jest tam krótsze i bardziej liche. Wylizywanie zauważam dośc szybko, bo pozbycie się tych marnych włosów idzie mu ekspresowo
Futro na brzuchu ma jak niemowlak- Ozz też ma na brzuchu rzadsze klaki, ale nie ma takiego kaczego puchu jak Igor.
I nie wiadomo, czy Fibi się językiem nie depiluje, mi się nie udało przyłapać Iggiego na gorącym uczynku
Boję się proponować Calma, bo lepiej z jelitkami nie ekpreymentować. Ale u mnie pomógł.
I nie wiadomo, czy Fibi się językiem nie depiluje, mi się nie udało przyłapać Iggiego na gorącym uczynku
Boję się proponować Calma, bo lepiej z jelitkami nie ekpreymentować. Ale u mnie pomógł.
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Muszę zatem wymienić pastę cukrową na Fibowy jęzorek <mrgreen>
Jakoś to muszę rozgryźć, nie chcę jej bez potrzeby wozić do weta, bo wiem, że bardzo ją to już stresuje, a to automatycznie odbija się na jelitkach.
Calma też wolałabym nie testować jeszcze, bo jest dobrze i chciałabym, żeby ta sytuacja utrzymała się możliwie najdłużej, wtedy wzrasta prawdopodobieństwo trwalszego zagojenia.
Elwirko, a Ty się nie martw, to tylko sporadyczne wypadki, Twoje kwadraty zarosną na pewno
Jakoś to muszę rozgryźć, nie chcę jej bez potrzeby wozić do weta, bo wiem, że bardzo ją to już stresuje, a to automatycznie odbija się na jelitkach.
Calma też wolałabym nie testować jeszcze, bo jest dobrze i chciałabym, żeby ta sytuacja utrzymała się możliwie najdłużej, wtedy wzrasta prawdopodobieństwo trwalszego zagojenia.
Elwirko, a Ty się nie martw, to tylko sporadyczne wypadki, Twoje kwadraty zarosną na pewno
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Troszkę nas zakurzyło, więc przy okazji świątecznych porządków musiałam zajrzeć również na nasze forumowe włości.
Mam dwie wiadomości, jedną dobrą, drugą złą.
Zacznę od dobrej- Fibi ma się świetnie, jelita uspokojone <tańczy> skończyły się problemy z kupą, a futro jest żywotne jak nigdy wcześniej <mrgreen>
A tera zła...
Megi uszkodziła sobie jakoś łapkę i wczoraj byliśmy na RTG. Okazało się, że ma zapalenie we wszystkich trzech stawach
Kuleje dość mocno, dostała antybiotyk a do domu jakieś kropelki przeciwbólowe. Cierpi moja myszka, bo jak nigdy śpi ze mną wtulona, zasypia jak ją głaszczę, a budzi się jak zabiorę rękę, mam więc przekichane... ale nie bardziej niż ona, więc cierpimy wspólnie.
Mam nadzieję, że szybko się wyleczy, bo złamania nie ma, ale stany zapalne dość rozległe
Mam dwie wiadomości, jedną dobrą, drugą złą.
Zacznę od dobrej- Fibi ma się świetnie, jelita uspokojone <tańczy> skończyły się problemy z kupą, a futro jest żywotne jak nigdy wcześniej <mrgreen>
A tera zła...
Megi uszkodziła sobie jakoś łapkę i wczoraj byliśmy na RTG. Okazało się, że ma zapalenie we wszystkich trzech stawach
Mam nadzieję, że szybko się wyleczy, bo złamania nie ma, ale stany zapalne dość rozległe
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt: