Strona 83 z 146

: 01 mar 2011, 14:38
autor: Elwira
Dorszka pisze:Jeśli to takie nawykowe lizanie, to trudno z tym walczyć - kot najczęściej tak nadmiernie się czyści, gdy jest sam, i akurat nic sensowniejszego nie przyjdzie mu do głowy.

Oczywiście to tylko takie podejrzenie, może jednak Megi będzie po prostu bardzo długo odrastała.

Niekiedy nadmierne wylizywanie ma związek z karmą, z jakimś czynnikiem uczulającym, lekami. Brzuch zazwyczaj idzie na pierwszy ogień.
<shock> nie wiedziałam że są takie sytuację ;-(

: 01 mar 2011, 20:16
autor: mimbla
Reniu, Iggy się wylizywał maniakalnie i gdy przestał po Calmie, też bardzo długo czekałam na odrost. Z resztą do tej pory futerko jest tam krótsze i bardziej liche. Wylizywanie zauważam dośc szybko, bo pozbycie się tych marnych włosów idzie mu ekspresowo :pity: Futro na brzuchu ma jak niemowlak- Ozz też ma na brzuchu rzadsze klaki, ale nie ma takiego kaczego puchu jak Igor.

I nie wiadomo, czy Fibi się językiem nie depiluje, mi się nie udało przyłapać Iggiego na gorącym uczynku :pity:
Boję się proponować Calma, bo lepiej z jelitkami nie ekpreymentować. Ale u mnie pomógł.

: 01 mar 2011, 20:41
autor: Renia
Muszę zatem wymienić pastę cukrową na Fibowy jęzorek <mrgreen>

Jakoś to muszę rozgryźć, nie chcę jej bez potrzeby wozić do weta, bo wiem, że bardzo ją to już stresuje, a to automatycznie odbija się na jelitkach.
Calma też wolałabym nie testować jeszcze, bo jest dobrze i chciałabym, żeby ta sytuacja utrzymała się możliwie najdłużej, wtedy wzrasta prawdopodobieństwo trwalszego zagojenia.

Elwirko, a Ty się nie martw, to tylko sporadyczne wypadki, Twoje kwadraty zarosną na pewno :)

: 02 mar 2011, 10:57
autor: jasminka
Reniu moja Lola miała w sierpniu kastrację a brzuszek zarósł na początku lutego,teraz Boguś kastracja w styczniu 10 a jeszcze łysy,będzie dobrze zobaczysz :->

: 02 mar 2011, 15:39
autor: Elwira
będzie dobrze :) musi być :) ważne że nasz kotki są zdrowe :) :kotek:

: 02 mar 2011, 17:30
autor: Vanicca
Dlatego należy inwestować w koty długowłose :mimbla: . U Harity nawet po wygolonym z okazji sterylizacji brzuchu nie było widać gołego placka <mrgreen> .

Taki żart :-P

Niech się jelitka zagoją, to wtedy będziemy się gołym brzucholem martwić :kotek: :kotek:

: 23 kwie 2011, 09:59
autor: Renia
Troszkę nas zakurzyło, więc przy okazji świątecznych porządków musiałam zajrzeć również na nasze forumowe włości.

Mam dwie wiadomości, jedną dobrą, drugą złą.
Zacznę od dobrej- Fibi ma się świetnie, jelita uspokojone <tańczy> skończyły się problemy z kupą, a futro jest żywotne jak nigdy wcześniej <mrgreen>

A tera zła...
Megi uszkodziła sobie jakoś łapkę i wczoraj byliśmy na RTG. Okazało się, że ma zapalenie we wszystkich trzech stawach :-( Kuleje dość mocno, dostała antybiotyk a do domu jakieś kropelki przeciwbólowe. Cierpi moja myszka, bo jak nigdy śpi ze mną wtulona, zasypia jak ją głaszczę, a budzi się jak zabiorę rękę, mam więc przekichane... ale nie bardziej niż ona, więc cierpimy wspólnie.
Mam nadzieję, że szybko się wyleczy, bo złamania nie ma, ale stany zapalne dość rozległe :-|

: 23 kwie 2011, 12:33
autor: Sonia
Oj jak mi przykro :-( Zawsze coś się musi przyplątać. Mam nadzieję, że antybiotyk szybko zadziała i Megi odzyska zdrówko. Tego Ci życzę i Twojej koteczce.
Cieszę się, że z Fibi jest dobrze. Wymiziaj ode mnie obie dziewczyny i niech trzymają się zdrowo :kotek: :kotek:

: 23 kwie 2011, 14:50
autor: manita
kurcze, że nie może być tylko dobrze, zawsze coś się przypałęta
Reniu oby było już tylko lepiej i lepiej
dla kotek :kotek:

: 23 kwie 2011, 21:43
autor: asiek
Zdrówka dla kotusi <ok> Z czego takie zapalenie stawów?
Radosnych świąt :kwiatek: