Strona 83 z 89

Re: Arya i Eddie

: 28 mar 2017, 20:57
autor: elwiska3
Fajny synuś :milosc:

Re: Arya i Eddie

: 29 mar 2017, 10:09
autor: norka
Słodki maluszek... :milosc: :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Arya i Eddie

: 29 mar 2017, 10:30
autor: MoniQ
Ależ to przystojniak! Naprawdę, nie ściemniamy Cię, żeby Ci było miło :D Udał Wam się synek! :milosc:

Re: Arya i Eddie

: 02 kwie 2017, 16:51
autor: Yolla
Też wpadłam przywitać się z Olusiem :)
W sumie BLH na forum nie za dużo a różowych to już wogle :mrgreen: wiec każda para łapek się liczy ;-))

Re: Arya i Eddie

: 21 maja 2017, 14:15
autor: nmin
Dzień dobry :mrgreen: Mało nas ostatnio, coś mi nie po drodze do kotków z aparatem :oops: Olek jest "dość absorbujący", delikatnie mówiąc, i cieszę się, jeśli mam chociaż czas porządnie koty wygłaskać. One już się chyba przyzwyczaiły, że w domu jest miniPańcio. Nie spinają się już, gdy płacze. Eddie trochę się nim interesuje, a Arya czasem zerknie z daleka, po czym okrąży szerokim łukiem i idzie zająć się swoimi sprawami.

Nieliczne zdjęcia, głównie Edka...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To stare zdjęcie, poznaję po ubranku Olka, bo dawno z niego wyrósł.
Obrazek

Obrazek

A tak nasz mały terrorysta wyglądał, gdy miał miesiąc. W środę będzie miał dwa :shock:
Obrazek

Re: Arya i Eddie

: 21 maja 2017, 14:25
autor: agniecha
" Terrorysta " jest prześliczny :milosc: i jakie ma cudne włoski :) bardzo podobają mi się te trzy łapki na zdjęciu :) koty piękne :kotek: :kotek:

Re: Arya i Eddie

: 21 maja 2017, 15:01
autor: Kamila
Widać, że kotełki nie dosypiają przez "małego terroryste" :milosc: :milosc: :milosc: takie wymęczone i senne :serce: :serce: :serce: Oluś jest tak kudłaty , że można go zaliczyć do futerek ;-)) :lol: :lol: swoją drogą....śliczny jest.

Re: Arya i Eddie

: 21 maja 2017, 15:16
autor: Danusia
Takie widoki to ja kocham najbardziej :milosc: :milosc: :milosc: dzieci i koty :mdleje:

Cudny synuś :serce:

Trzy łapki wymiatają :serce:
:serce: :serce: :kiss: :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Arya i Eddie

: 22 maja 2017, 10:55
autor: nmin
Ale żeby nie było, ta owłosiona ręka to Chłopa, nie moja :lol:


BTW... Te koty to chyba naprawdę rozumieją, co się przy nich mówi. Mamy drapak Natural Paradise XL. Arya namiętnie używa hamaka, a Eddie rozety pośrodku, tej na budce. Najwyższej rozety, na wysokości 175 cm, nie używa żadne z nich. W piątek była u Olka położna. Zachwycała się naszym drapakiem i głaszcząc Eddiego spytała mnie, czy korzysta z górnej rozety. Powiedziałam żartem, że on jest "Fatty", czyli grubasek, i był tam może raz w życiu.
W sobotę Eddie przespał na górnej rozecie kilka godzin. W niedzielę też kilka. Drapak stoi u nas od listopada 2015 :shock: :shock: :shock:

Ten drapak (ten kot to nie Eddie, rzecz jasna):
Obrazek

Re: Arya i Eddie

: 22 maja 2017, 11:44
autor: Luinloth
No ja kiedyś powiedziałam, że Eris nigdy nie weszła do budki poza pierwszym testowym obchodem drapaka. Od tamtej pory w co drugiej zabawie siedzi w budce. Powiedziałam też, że nigdy nie wchodziła na blaty w kuchni, i niedługo potem też zaczęła. Na szczęście od razu zrozumieliśmy, że chciałaby mieć półkę w pokoju :)
Generalnie świetny sposób na zachęcenie do zabawy konkretną rzeczą to powiedzenie "oddamy komuś X, kocik się tym w ogóle nie bawi". :lol: