Dzień dobry

Mało nas ostatnio, coś mi nie po drodze do kotków z aparatem

Olek jest "dość absorbujący", delikatnie mówiąc, i cieszę się, jeśli mam chociaż czas porządnie koty wygłaskać. One już się chyba przyzwyczaiły, że w domu jest miniPańcio. Nie spinają się już, gdy płacze. Eddie trochę się nim interesuje, a Arya czasem zerknie z daleka, po czym okrąży szerokim łukiem i idzie zająć się swoimi sprawami.
Nieliczne zdjęcia, głównie Edka...
To stare zdjęcie, poznaję po ubranku Olka, bo dawno z niego wyrósł.
A tak nasz mały terrorysta wyglądał, gdy miał miesiąc. W środę będzie miał dwa
