Strona 84 z 316

: 30 sie 2010, 17:10
autor: mimbla
kizior pisze:to zakłaczył się chłopak :-/ dobrze, że w porę zauważyliście, że dzieje się coś złego. :kotek: :kotek:
I tak czuję się podle. Śmiałam się z tego, jak Iggy się pucuje, wiedziałam, że u Magdy i Mirka czesał wszystko, co się rusza, a mimo to nie dawałam mu więcej pasty niż przepisowa dawka. Mogłam się domyślić, że będzie sobie gorzej radził z przerobieniem takich ilości futra... ;-(

Czekam jeszcze na Bezo-pet, na razie podaję codziennie tego nieszczęsnego Gimpeta, ale bardzo się zawiodłam na tej paście :-(

: 30 sie 2010, 17:23
autor: kizior
:hug:

: 30 sie 2010, 18:00
autor: Sonia
Bezo-pet jest zdecydowanie lepszy, a Gimpeta to można co najwyżej dawać (jak koty lubią) jako przysmak do polizania między jednym posiłkiem a drugim.

: 30 sie 2010, 22:09
autor: Vanicca
Bezopet jest lepszy, ale u nas przyjmowany z dużym oporem. Mimo protestów ładuję strzykawką <diabeł> . Lepsze to niż inne konsekwencje.

Igor przestań rodzić kłaki! To prawdziwemu mężczyźnie naprawdę nie przystoi!

: 30 sie 2010, 22:35
autor: maga
O mamo juz dość ...kociak już nie szalej ...

: 31 sie 2010, 08:04
autor: Renia
Halo Igor, jak się dzisiaj czujesz? Bo ja się martwię o Ciebie :kotek: Ta moja mnie straszy coraz to nowymi kuracjami i coś o metodzie prób i błędów mówiła, odstawiła mi te pyszne saszetki, bo mówi, że skoro i tak wymiotuje, to nie dostane ;-( Daje mi za to jakąś inną niby mokrą karmę, ale ona mi tak nie smakuje <diabeł>
Uważaj, bo i Tobie ograniczą luksusy. Czuję, że przegięliśmy pałę :-/
With love
Fibs

: 31 sie 2010, 11:16
autor: mimbla
Dzisiaj chciałem być w nocy sprytniejszy, schowałem się koło kuwetki i chciałem spróbować zwymiotować jeszcze trzeciego kłaczka- nie wiem, czy tam jest, ale postanowiłem profilaktycznie sprawdzić. Starałem się wymiotować cichutko, żeby nie usłyszała, ale nie udało się. Byłem w trakcie wypluwania ostatniej porcji, jak mnie zaczęła głaskać po główce i uspokajać. W środku wypluwki nie było żadnych kłaków. Może już ich tam nie ma?
Potem zaczęła mnie macać po brzuszku i powiedziała, że mam już nie rzygać, bo nie mam czym. Strasznie brzydko mówi, nie? No ale budzik miał zaraz dzwonić, to pewnie się zdenerwowała trochę... Nie lubię, jak mnie tak ugniata po brzuchu, wolę, jak mnie drapie za uchem.
Potem zabrała mnie do łóżka i przytulała i mówiła, że dostanę dziś nową karmę i mam się już nie zakłaczać, bo ona oszaleje ze zmartwienia. I że idą fajne puszki i szkoda by było, gdyby lądowały po paru godzinach na podłodze. W sumie tej karmy na kłaki z Royala, co mi ostatnio sypie, to mi nie było żal, bo taka sobie w smaku. Ale rybki wypluwać to żal...
Tylko tak sobie myślę, że mimo, że jesz karmę na kłaki, to dalej nimi plujesz, prawda? Czy to nie jest takie psie bieganie za własnym ogonem? Zupełnie bez sensu?

Trzymaj się Siora, dbaj o swoje gruczoły ;-))
:kiss:

: 31 sie 2010, 11:26
autor: Renia
Ja tą karmę mam od niedawna i ona mi nie daje tylko jej do miseczki, tylko mi miesza i tak mi małpa widać zamieszała, że musiałam wypluć :-/
Może powinniśmy się przerzucić chwilowo całkiem na tą karmę, żeby ona nas tam poczyściła w środku, a nie dostawać tylko jako dodatek.
A Ty przestań już zwracać bo nadwyrężysz sobie ten pysk i jakie wtedy będziesz dźwięki wydawał jak będziesz za piłką gonił. Ja teraz też mam bana na piłkę i na wszelkie zabawy ruchowe.

: 31 sie 2010, 11:55
autor: Kati0026
Dagmara nowe futro kici..........Boskie <!>
<lol> <ok> :haha: popłakałam się ze śmiechu

: 31 sie 2010, 12:50
autor: dagmara
Trzmaj sie, kocie jeden <serce>