Oboje dzieciaków już u babci jutro wyjeżdżamy. Trzymajcie za mnie kciuki 8-)
Oby dzieciaki były zdrowe i bardzo nie tęskniły
Zawiozłam Tosie do rodziców, a Karmelek od razu przybiegł się przywitać <tańczy> kocha mnie mimo porzucenia <lol>
Tosia też była stęskniona i od razu wpadł w jej ręce ( no nie oszukujmy się pod tym względem u babci ma lepiej :-> )
a w niedzielę odbieram oboje do domu.
Tęsknię za moim Karmelkiem wiec szukam jakichś foteczek których tu jeszcze nie było <mrgreen>
Bibelocik na komodzie
tatuś to ma fajnie w szafie <lol>
A ja się nudzę <oops> Tosia i Karmelek u dziadków, TŻ poszedł nurkować na koparki ( brrr)
gotować mi się nie chce... za to rozpakowałam motocyklowe kufry. Może słoneczko to zauważy i wyjdzie to na 1 dzień gdzieś śmigniemy :->
<diabeł> jak zwykle czekam niecierpliwie <diabeł> .... na kupsztala
u babci było wszystko regularnie ( a nawet i 2 razy dziennie) a w domu się zepsuło
przywiozłam wodę - taka jak tam pił, jedzonko to samo ... nie służy mu powrót do domu.
Boli brzuszek a qupala nie ma