Strona 85 z 316
: 31 sie 2010, 13:16
autor: mimbla
Renia pisze:
Może powinniśmy się przerzucić chwilowo całkiem na tą karmę, żeby ona nas tam poczyściła w środku, a nie dostawać tylko jako dodatek.
No z Calma na pewno nie moge zrezygnować, bo lekki nerw i futro czyszczone ze zdwojoną siłą. Także będę pewnie podawać pół na pół, z wyjątkiem fazy początkowej, gdy przeprowadzę zmasowany atak Fibrem [oczywiście po uprzednim stopniowym zapoznaniem kocich żołądków z nową karmą]
Wczoraj chłopaki uprawiały zapasy i został po tym mały kłaczek Igorowego futra- nie zdażyłam wrócić z mini odkurzaczem, by się pozbyć śmiecia, gdy zobaczyłam jak Igu pochłania tego kłaka z podłogi!!!! Ręce opadają...
Dzięki wszystkim za wsparcie i rady, jestem Wam dozgonnie...

: 31 sie 2010, 14:02
autor: manita
na obronę Igor jest po prostu bardzo kulturalny i sprząta po sobie...
a tak na serio to bardzo ci współczuję tych nerwów
: 31 sie 2010, 14:37
autor: gosiaczek8807
Piękne te nasze zwierzaki, ale nie zawsze rozsądne, mój niestety też czasem zjada swoje kłaki z podłogi <suchy>
Trzymajcie się i przepychajcie to paskudztwo :-)
: 31 sie 2010, 15:01
autor: nikaxx
Będzie dobrze moja Pufa też ostatnio oddała to co zjadła bez kłaczków ale oddała .Nie wiem dlaczego obseruję -jest okej.3mamy za was kciuki Dobrze będzie

: 31 sie 2010, 16:00
autor: Vanicca
Ja mam jeszcze takie pytanie. Jak było z kupą? Pojawiała się normalnie czy jednak dzień czy dwa jej nie było

?
Powiem szczerze, że przy długowłosym czyściochu zakłaczeń boję się najbardziej, dlatego regularnie nadziewam ją Bezopetem <diabeł> .
: 31 sie 2010, 17:04
autor: mimbla
Vanicca pisze:Ja mam jeszcze takie pytanie. Jak było z kupą? Pojawiała się normalnie czy jednak dzień czy dwa jej nie było

?
Powiem szczerze, że przy długowłosym czyściochu zakłaczeń boję się najbardziej, dlatego regularnie nadziewam ją Bezopetem <diabeł> .
Brakuje nam jednej kupy z weekendu. Ale te, które są teraz, są skromniejsze i twardsze- Igor zwraca jeden duży posiłek dziennie, więc pewnie nie ma z czego produkować solidnych kup. W każdym razie jest "drożny"- dwie małe kupki na dobę. Właśnie ryje koparką w misce z Fibre Response.
Czuję, że i mnie chwyta choroba, ale może to tylko rozbicie spowodowane stresem- nie pamietam, kiedy ostatni raz się tak denerwowałam...
: 31 sie 2010, 21:42
autor: mimbla
Żeby nie było, że u nas tylko smutno i kłakowo- dzisiejszy relaks na czymś, co jakiś czas temu było narzutą z Ikei...
Wieje nudą na kilometr- nikt nie wymiotował od 4 godzin...
...mimo wpychania dziwnych przedmiotów do paszczy...
Jakbym sama nie macała tych wyplutych kłaków, to bym pomyślala, że Igor udaje- zdrowy, wesoły kot!

: 31 sie 2010, 21:49
autor: nessie
Bo to jest zdrowy=wesoły=rzygający kot.
: 31 sie 2010, 21:50
autor: manita
no to teraz tylko odliczać kolejne godziny bez wymiotów aż do ich całkowitego zapomnienia a szczerze Igor swoim wyglądem nie zdradza ostatnich przejść, zdrowiej chłopaku dla ciebie

i dla Ozza rówież

żeby nie czuł się zaniedbywany
: 31 sie 2010, 21:52
autor: Agathea
Się chłopak rozgadał i się mądrzy o tych kłakach zamiast się uspokoić i nie stresować biednej Mimbly... <diabeł> Nic wyglądem nie zdradza po sobie, co by mu miało coś dolegać