beev pisze:jeszcze chwila i znajdziemy się na drugiej stronie <diabeł>
Moris zrobił remont domku i wolał przeprowadzić się do kartonu <lol> <lol> <lol>
dla Norki na życzenie nowy kolor włosów ale Morisek znowu dał się przytulać, chyba po kastracji zaczyna być bardziej miziasty często leży na plecach prosząc miaukiem i smyranie i całowanie brzuszka i on kocha TŻ do niego najczęściej się przytula, przynosi mu piłeczke, słomke i ociera o nogi a to miał być mó kotek
To tak jak u nas. Hugo znalazłam, wszystko zaplanowałam, kupiłam, przywiozłam, a jemu zdarza się z mężem robić baranka (rzadko bo rzadko), a ze mną nigdy. Szanuję, że nie lubi mizianek, ale czasami żal
Tak Fusiu <oops> chciałabym braciszka dla Morisa ale bardzo boje się czy uda się dokocenie, bo jak już pisałam Moris ma swój charakterek no i jeszcze musze znaleźć słodziaka który serce podbije :-)
Tak Fusiu <oops> chciałabym braciszka dla Morisa ale bardzo boje się czy uda się dokocenie, bo jak już pisałam Moris ma swój charakterek no i jeszcze musze znaleźć słodziaka który serce podbije :-)
Z tym słodziakiem to żaden problem, e-ciocie Ci pomogą <mrgreen> My sie tym zajmiemy a Ty pracuj nad charakterkiem Morisa
było dzis obcinanie pazurków, najpierw obcięty został 1pazur z piskiem i wygibasami (nie miałam sumienia i dałam mu spokój), ale potem kotek spał tak mocno że spokojnie dał sobie obciąć wszystkie pazurki lekko tylko otwierając zaspane oczka <ok> on strasznie nie cierpi jak się robi cokolwiek przy nim
tak sobie dzis śpie i rosne (a pańcia mówi że jestem malutki tylko ogon mi rośnie) <aniołek>
pozdrawiam wszystkie ciocie i dziękuje za przyjęcie do elitarnego klubu i obiecuje być dalej taki niegrzeczny i nie będę właził na kolana pańci NEVER