Strona 85 z 138

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 01 lis 2016, 07:40
autor: Kamila
<serce> <serce> <serce>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 01 lis 2016, 08:43
autor: yamaha
Marcel, Ty Klucho ! <rotfl> <rotfl> <rotfl> <rotfl>
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 01 lis 2016, 08:53
autor: Kasik
Nie cierpię nakolankowych kotów <wsciekly>
Nie cierpię nakolankowych kotów <diabeł>
Nie cierpię nakolankowych kotów <hm>
Nie cierpię nakolankowych kotów <oops>
Nie cierpię nakolankowych kotów <roll>
Nie cierpię nakolankowych kotów :->
Noooo dobra, kocham i zazdroszczę <serce> :mdleje: <serce> :mdleje: <serce>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 01 lis 2016, 08:56
autor: yamaha
<suchy> Phi, tez cos !
Jak sie dobrze przyjrzec, to on wcale nie lezy tak za bardzo na tych kolanach. <suchy>
Raptem POLOWA kota na kolanach, to prawie tyle co nic. :-?



:hidden:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 01 lis 2016, 08:57
autor: Becia
Marcelku, kocham Cię <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 01 lis 2016, 10:02
autor: Kamiko
Wiewiór widzę w formie , a jak Buliczek dziś ?

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 01 lis 2016, 10:42
autor: norka
cudne i rozczulające tu u Was widoki <zakochana> <zakochana> <zakochana>

:-)

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 01 lis 2016, 11:08
autor: asiak
<serce> <serce>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 01 lis 2016, 12:12
autor: aurora80
Kamiko pisze:Wiewiór widzę w formie , a jak Buliczek dziś ?
Kamiko, z tym w formie to bym się nie rozpędzała... Moje kotły to chyba mają jakiś radar na dni świąteczne, bo tylko jak się pojawiają na horyzoncie to u nas coś się dzieje. Na dzień dobry u nas dzisiaj rzadzizna w kuwetach :-///// u obu egzemplarzy. U strzyżonej pantery raz a u Marcela dwa razy. Załatwili swoje i od kilku godzin spokój. Marcel po tym jak robił straszne awantury o jedzenie rozrabia a Bulik leżakuje wypływając z rondla. Mam nadzieję, że sytuacja się nie rozwinie w niekorzystnym kierunku ale póki co siedzimy w domu i mamy ich na oku. Pierwszy raz na 1 listopada zostałam w Wawie i miałam pozwiedzać cmentarze a tu przyjdzie mi siedzieć w domu i ewentualnie przemieścić się do Canfelisa. <wsciekly>
A tak generalnie to Bunio miewa się całkiem OK, ćwiczymy i mam nadzieję, że jeszcze wyjdziemy na prostą.

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 01 lis 2016, 12:42
autor: Yolla
Oj a tu takie poważne problemy kotusia i pancię dopadły :((((
Ale nie ma co ojojać (chociaż ojojanie ponoć pomaga :-? ) bo widać że całe stado śpiewająco zdało egzamin :-)
Głaski dla dzielnego pacjenta :kotek: , kciuki za szybką rekonwalescencję <ok>
Brawa dla panci :ok:
Wiewiór Nakolankowy <zakochana> <zakochana> <zakochana>