
ojejciu , ja dopiero teraz tu dotarłam

Przeczytałam , że Vicuś miał focha

, ale , że już się poukładało :-P to dobrze . Ja miałam trochę inną sytuację z kotami , bo chodziło o wzbudzenie zaufania do ludzi dotyczy to Kiti i Zarulki . A zwłaszcza Kiti na samym początku i potem , gdy w domu pojawiałay się kolejne koty .Bardzo sie starałam , aby Kiti nigdy nie pomyślała , że już jest mniej ważna i mimo tego , Kiti też miała takie krótkie stany zwątpienia i wycofania . Wtedy za każdym razem , gdy pojawiła się na moim horyzoncie to po prostu zwracałam na nią uwagę ( coś do niej czule mówiłam , wyciągałam rękę , głaskałam ).Kiti prędko odchodziła, ale ja za każdym razem do znudzenia , gdy ją widziałam powtarzałam to i w końcu się upewniła , że Pańcia ją tak kocha jak zawsze i nic się nie zmienia , gdy do domu przychodzi nowy kot . Staram sie codziennie każdemu mojemu kotu poświęcić czas nazywam to '5 minut ' dla kazdego kota. W ciągu dnia z kazdym kotem się miziam , ale tylko z tym jednym i tylko temu jednemu poswięcam czas aby czuł sie wyjątkowo i robie to z kazdym kotem osobno codziennie . Np . z Mojo robię to rano po odsłonięciu rolet w domu , a Dianka rano gdy przyjdzie do mnie do łóżka . Może coś z tych moich poczynań zaczerpniesz i Ci się przyda <mrgreen>
Głaski dla chłopaków <mrgreen> Będzie dobrze <mrgreen>