Strona 86 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 07 maja 2013, 21:35
autor: asiak
Ojej, Karmelku no co ty? A może jemu udziela się Twój stres?
Za koopalka <ok>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 07 maja 2013, 23:52
autor: Bartolka
elwiska3 pisze: Boli brzuszek a qupala nie ma :((((
Skąd wiesz, że Karmelka brzuszek boli? :-)
elwiska :-) nie wszystkie koty codziennie robią kupki :-) :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 08 maja 2013, 08:19
autor: elwiska3
Bartolka pisze:
elwiska3 pisze: Boli brzuszek a qupala nie ma :((((
Skąd wiesz, że Karmelka brzuszek boli? :-)
elwiska :-) nie wszystkie koty codziennie robią kupki :-) :kotek:
Wiem, że nie musi być codziennie kupsztalek <oops>
ale niestety Karmelek ma z tym ciągle jakieś problemy wiec z moich obserwacji wiem już:

- ociera się o mnie w pozycji kociego grzbietu
- zdarza mu się chodzić do tyłu ( wetka mówi, że to takie kolkowe jest)
- chowa się za łóżkiem i gryzie kabel <shock>
- skopywanie dywaników i kocyków pod siebie
- po wzięciu na ręce podgryza mnie
- jest niespokojny

to niestety wskazuje na ból brzuszka

po zrobieniu badań krwi i moczu wyszło wszytko ok. Złapię jeszcze raz mocz do badania jutro jak się uda.
Nie wiem jak mu jeszcze pomóc.

Niby namówić aby więcej pił - takie proste ale trudne do wykonania <lol>
U rodziców pił ładnie wodę źródlaną Aro - taka mu zasmakowała. Kupiłam ja do domu i u nas niestety już nie jest taka smaczna. Musze przypomnieć sobie która jeszcze lubił :-)

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 08 maja 2013, 08:32
autor: Sonia
A może porozstawiaj inne miseczki z tą wodą w innych miejscach. Taka odmienność może go zaciekawi i skłoni do picia większej ilości wody.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 08 maja 2013, 13:08
autor: elwiska3
Sonia pisze:A może porozstawiaj inne miseczki z tą wodą w innych miejscach. Taka odmienność może go zaciekawi i skłoni do picia większej ilości wody.
Dostawiłam właśnie jeszcze 2 ;-)) dziękuję może Karmelka zainteresują.

Chłopczyk zjadł chrupeczki, z kuwety podczas mojej nieobecności nie korzystał. Nie przyszedł się tez przywitać do przedpokoju - spał u Tosi. Na razie nie panikuję. Nie będę chłopaka stresować bo on niestety odbiera mój nastrój.

Rano była kupka ale malutka - oczekiwałabym większej <oops>
Jak wrócę z Tosią z przedszkola to dam laktulozę chyba.

Dziś jeszcze obserwuję ;-)) jak nie będzie poprawy to jutro wet.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 08 maja 2013, 13:11
autor: maga
Mam wrażenie, że Twój kot naprawde się stresuje ... odpuszczaj mu czasem.
Dawaj bezopet.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 08 maja 2013, 13:14
autor: elwiska3
maga pisze:Mam wrażenie, że Twój kot naprawde się stresuje ... odpuszczaj mu czasem.
Dawaj bezopet.
no niestety tak jest jak się mam pańcię cykora panikarza <lol>
Maga masz rację ... odpuszczę mu dziś nadmierną kontrolę.
I dam mu spać bez budzenia go czy dobrze się czuje.

Mam wrażenie, że nieustannie czegoś się boje i doszukuję się objawów chorobowych.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 08 maja 2013, 13:17
autor: Miss_Monroe
Karmelek wyczuwa Twój stres i dlatego sam jest taki niespokojny. Daj mu odetchnąć, nie kontroluj caly czas ;-))

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 08 maja 2013, 13:20
autor: elwiska3
Miss_Monroe pisze:Karmelek wyczuwa Twój stres i dlatego sam jest taki niespokojny. Daj mu odetchnąć, nie kontroluj cały czas ;-))
taaa Lena cenna uwaga w Twoich ustach <rotfl> <rotfl> <rotfl>
przepraszam ale tak mi się nasunęło w ramach klubu ludzi nadmiernie wyczulonych, do którego chyba obie należymy <lol> <roll>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 08 maja 2013, 13:22
autor: Miss_Monroe
Ja tez wole "dmuchać na zimne" :-) tylko wydaje mi sie, ze Karmelek czuje Twój stres i sam sie tez nakręca ;-))