Strona 86 z 145

: 05 gru 2011, 21:00
autor: Sonia
Dorota pisze:
Sonia pisze:Dorotko Gurusia to chyba Tyś tak rozbestwiła, kto to widział o 5 rano wstawać, żeby kotkom jedzenie dawać :mimbla: Teraz pozostało Ci tylko przywyknąć ;-))
dokładnie tak właśnie jest, on mnie już wychował <lol> dzisiaj było o trzeciej rano ale ja już przywykłam i tylko się śmieję ,że niektórzy do dzieci nie wstają a ja od kiedy mam Futra to ani jednej nocy całej nie przespałam <mrgreen> a co ciekawe , w ogóle mi to nie przeszkadza , chyba doprawdy stuknięta jestem :mimbla: :mimbla:
Tutaj masz rację. Te nasze bestyjki to sobie nas tak wytresowały, że lepiej nie można.
U mnie też kociarnia rozpuszczona na maksa, a najbardziej to je rozpuścił mój TŻ, ten którego trzeba było pół roku molestować, żeby się zgodził na kota <lol>

: 05 gru 2011, 21:16
autor: jasminka
U mnie pobudka też po 5 rano <lol>

: 05 gru 2011, 21:59
autor: Anka
Soniu jak ty możesz tak na niego psioczyc?? Wiesz jak mu sie przeciez oczka świeciły jak opowiadał o Brysi uwielbiającej masełko!!!
Mnie Lucus wytresował tylko tak, że spie na plecach z niewygodnie reką lekko na skos i prawie prostopadle do siebie bo on uwielbia się do mojego boku przytulac plecami, a reke moja ma wzdłuz swojego brzucha i oplata ją czterema łapkami, w międzyczasie dłonią głaskam go po gardziołku. Wiecie cierpę, ale śpie tak grzecznie, by kotek zadowolony był <mrgreen>

: 05 gru 2011, 22:11
autor: Dorota
Żeby potem Ktoś mi nie psioczył :-x , to opowiem jeszcze o Hamsince. <mrgreen>
Pannica tak się nauczyła, że przyłazi nad ranem tj. ok 3 i muszę jej koszyczek z nóg zrobić.
Leżę na plecach nieruchomo i nogi w okrąg zrobione, bardziej obrazowo wygląda to tak, jak siedzenie po turecku na leżaco :-/ wówczas mój Myszor ugnieździ się w tym cudzie , mruczy i łepetynę do głaskania nastawia i zasypia..... A ja tortury po pół godzinie przechodzę <strach>
I Kto ją tak rozpieścił? no KTO <lol>

: 05 gru 2011, 22:15
autor: Anka
Dorota pisze:I Kto ją tak rozpieścił? no KTO <lol>
Guruś??? <oops>

: 06 gru 2011, 00:00
autor: Dracanka
Dorota pisze: Pannica tak się nauczyła, że przyłazi nad ranem tj. ok 3 i muszę jej koszyczek z nóg zrobić.
Leżę na plecach nieruchomo i nogi w okrąg zrobione, bardziej obrazowo wygląda to tak, jak siedzenie po turecku na leżaco :-/ wówczas mój Myszor ugnieździ się w tym cudzie , mruczy i łepetynę do głaskania nastawia i zasypia..... A ja tortury po pół godzinie przechodzę <strach>
Dorotko! <lol> <lol> <lol>

: 06 gru 2011, 08:38
autor: Sonia
Dorota pisze:Żeby potem Ktoś mi nie psioczył :-x , to opowiem jeszcze o Hamsince. <mrgreen>
Pannica tak się nauczyła, że przyłazi nad ranem tj. ok 3 i muszę jej koszyczek z nóg zrobić.
Leżę na plecach nieruchomo i nogi w okrąg zrobione, bardziej obrazowo wygląda to tak, jak siedzenie po turecku na leżaco :-/ wówczas mój Myszor ugnieździ się w tym cudzie , mruczy i łepetynę do głaskania nastawia i zasypia..... A ja tortury po pół godzinie przechodzę <strach>
I Kto ją tak rozpieścił? no KTO <lol>
Hehehe Dorotko jeśli ma Cię to pocieszyć, to ja dokładnie takie same przyjemności mam. Tak od tego roku Brysia przychodzi do nas nad ranem i też sobie uwidziała, że najlepiej to się śpi między kolanami na kołdrze. No to też leżę tak plackiem, jak Ty i mnie wszystkie gnaty bolą do rana <rotfl> A myślałam, że to moja Bryśka taka mądra, że sobie takie legowisko wymyśliła. Tylko, że ja szczęśliwa, że wreszcie jakieś futro przychodzi pospać z nami, że nie śmiem się nawet poruszyć <lol>

: 06 gru 2011, 09:40
autor: maga
Sonia pisze:
Dorota pisze:Żeby potem Ktoś mi nie psioczył :-x , to opowiem jeszcze o Hamsince. <mrgreen>
Pannica tak się nauczyła, że przyłazi nad ranem tj. ok 3 i muszę jej koszyczek z nóg zrobić.
Leżę na plecach nieruchomo i nogi w okrąg zrobione, bardziej obrazowo wygląda to tak, jak siedzenie po turecku na leżaco :-/ wówczas mój Myszor ugnieździ się w tym cudzie , mruczy i łepetynę do głaskania nastawia i zasypia..... A ja tortury po pół godzinie przechodzę <strach>
I Kto ją tak rozpieścił? no KTO <lol>
Hehehe Dorotko jeśli ma Cię to pocieszyć, to ja dokładnie takie same przyjemności mam. Tak od tego roku Brysia przychodzi do nas nad ranem i też sobie uwidziała, że najlepiej to się śpi między kolanami na kołdrze. No to też leżę tak plackiem, jak Ty i mnie wszystkie gnaty bolą do rana <rotfl> A myślałam, że to moja Bryśka taka mądra, że sobie takie legowisko wymyśliła. Tylko, że ja szczęśliwa, że wreszcie jakieś futro przychodzi pospać z nami, że nie śmiem się nawet poruszyć <lol>
Dziewczyny no prosze Was :haha:

: 06 gru 2011, 10:54
autor: kosanna
Nie powiem odczuwam ulgę jak czytam te Wasze opisy. Diagnoza: Pacjent rokuje. <mrgreen> ;-))
A Guru to jest prawdziwy GURU. Imponujący i ten różowy nosek! <zakochana>

: 06 gru 2011, 19:40
autor: Dracanka
A ja pozwalam kotu spac na twarzy. Wdmuchuję i wydmuchuję sierśc z nosa... Wydłubuję z ust... Wtulam się jak w poduszkę, bo nie mam wyjścia, skoro przylazł, niech śpi <serce>

Podsumowując: wszystkie jesteśmy "stuknięte" równo <lol> :brzydal:

Dorotko! Post o Gurusiu bez zdjęc Gurusia? :zalamka: