Strona 87 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 08 maja 2013, 16:02
autor: elwiska3
Miss_Monroe pisze:Ja tez wole "dmuchać na zimne" :-) tylko wydaje mi sie, ze Karmelek czuje Twój stres i sam sie tez nakręca ;-))
pewnie masz rację. Ja na każdy brak przywitania przy drzwiach czy apetytu , zabawy reaguje nerwowo. Czy wszystko gra.
A dziś Księciunio Karmelunio ma gorszy nastrój.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 08 maja 2013, 16:15
autor: Becia
Dzisiaj pogoda, przynajmniej u nas, nie nastraja optymistycznie. Karmelek też to pewnie wyczuwa i jest taki markotniejszy. U mnie tylko Boguś za każdym razem wita mnie jak przychodzę już od drzwi. Leon w zależności jaki ma humor. Czasami wita mnie już przy drzwiach ale przeważnie to ja muszę podejść do niego się przywitać. Z apetytem tak samo. Raz pałaszują aż im się uszy trzęsą, innym razem podziubią i odejdą.
Elwirko, zaparz sobie meliskę i daj Karmelkowi troszkę pofochować <mrgreen> A jak już ty się wyluzujesz to i Karmelkowi będzie łatwiej. A jak naprawdę coś się będzie mu działo, napewno tego nie przeoczysz :kiss:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 11 maja 2013, 13:25
autor: elwiska3
Karmelisek wczoraj miał ciężkie popołudnie, noc i dzisiejszy poranek. U Tosi była koleżanka na nocowanie <mrgreen>
Robiły mega hałas i były dosłownie wszędzie.
Biedny kotek musiał schować się w miejscu niedostępnym dla małych dziewczynek ( pod łóżkiem, w szafie czy w łazience bezpiecznie nie było <diabeł> ) i wszedł na kuchenne meble pod sufit. Przesiedział tam cały wieczór.
Na szczęście wcześniej zdążył skorzystać z kuwety :-)

A teraz biedaczek nie może dojść do siebie. Leży biduś skulony na szafce i nawet jeść nie chce.

A ja jak zwykle panikuję :-///// chyba idę się zdrzemnąć, może bardziej optymistycznie nastawiona do świata wstanę ;-))

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 11 maja 2013, 13:35
autor: margita
musisz mu jakąś spokojną miejscówkę zorganizować ... <mrgreen>
aby był wyspany ... a Ty spokojniejsza ...
ale nie dziwię Ci się ... ja też zawsze się martwię ... miśki takie bezbronne są i nigdy nam nie powiedzą co im dolega ... dlatego lepiej być czujnym ...
ale kotki też mają lepsze i gorsze dni ... jak my ...

za zdrówko Karmelka ... <ok>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 11 maja 2013, 13:52
autor: elwiska3
o taki jestem jogin ;-))
moja miejscówka na komodzie
a później pańcia się dziwiła że łapka bolała <mrgreen>
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 11 maja 2013, 14:19
autor: margita
miejscówka całkiem niezła ... <mrgreen> i całkiem wysoka ... <lol>
pewnie dobrze z niej wszystko widać ...

wygimnastykowany chłopak ... <lol>
<zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 11 maja 2013, 19:56
autor: elwiska3
Karmelek zaszył się w szafie i śpi od popołudnia.
Nawet powrót TZ go nie wzruszył.
Niech się chłopczyk wyśpi.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 11 maja 2013, 20:41
autor: elwiska3
Daj mi kobieto spokój <oops>
Obrazek
Obrazek

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 11 maja 2013, 20:43
autor: Audrey
Słodziaczek <serce> Śliczny jest :) <zakochana> Oj nasze koty nie lubią hałasu pochodzenia dziecięcego. B. też się chowa pod łóżko, kiedy jest u nas 5-letnia chrześnica <lol>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 11 maja 2013, 21:10
autor: margita
u nas tak samo z Bronusiem ... <mrgreen>
tylko Izar zawsze chętna do zabawy ...