Strona 87 z 265
: 29 lip 2012, 08:57
autor: asiak
Danusiu Twoje kotki to takie piękne pluszaczki.Życzę im bardzo dużo zdróweczka, żeby Pani nie musiałą się martwić. <ok>

: 31 lip 2012, 17:37
autor: Danusia
Bardzo ale to bardzo dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa <pokłon> <serce>
tu jest takie cudowne ,magiczne , kocie miejsce gdzie nic co kocie nie jest nam obce i nikt nie śmieje się z kociego świra <mrgreen> <lol>
Kochane jesteście jak zawsze

: 31 lip 2012, 18:01
autor: margita
Danusia pisze:
tu jest takie cudowne ,magiczne , kocie miejsce gdzie nic co kocie nie jest nam obce i nikt nie śmieje się z kociego świra <mrgreen> <lol>
oj to prawda ... <lol>
: 01 sie 2012, 01:04
autor: Miss_Monroe
margita pisze:Danusia pisze:
tu jest takie cudowne ,magiczne , kocie miejsce gdzie nic co kocie nie jest nam obce i nikt nie śmieje się z kociego świra <mrgreen> <lol>
oj to prawda ... <lol>
Potwierdzam, ja ze swojego swira to tylko na forum się przyznaje, bo w innych "miejscach" nie znajduje zrozumienia

. Tylko trudno je znaleźć jak ktoś, nie ma istotki o która trzeba dbać itp. To zrozumie tylko inny właściciel kota, psa itp, ze to nie są "tylko" zwierzęta jak często slysze

. Zwierzęta są częścią rodziny i zawsze nią bedą, w zdrowiu i w chorobie a wspaniałym tego przykładem jest Kolorus i miłość jaka jest obdarzony przez cała rodzine. To się czuje, nawet tutaj, zza monitora

: 01 sie 2012, 18:22
autor: Danusia
No i my mamy dzisiaj wynik wymazu z oczka Kolorusia ,
kurs na Konstancin już był od naszej doktor Agnieszki dostałyśmy krople do oczu i jakby pieruństwo uparte było antybiotyk do łykania ale mamy nadzieje ,ze sie uda wytępić niejaką Moraxelle antybiotykiem w kropelkach. Oczywiście byłyśmy same :-) nasz smyk spał na półce , w Warszawie strasznie jest dzisiaj gorąco.
Przy okazji widziałyśmy z córą dzisiaj maleńkie kociątka które ktoś przyniósł do uśpienia ale doktor sie nie zgodziła i dziewczyny będą ratować, leczyć kociaczki i szukać im domków.
Jeszcze takich robalków nigdy nie widziałam okrutnie malusieńkie kociaczki ,a jeden był prawie bialusieńki ,takie tyciunie łapucińki rozpuściłam się.
moje kochane słoneczko <serce> <serce> <serce>

: 01 sie 2012, 18:27
autor: Miss_Monroe
Bardzo sie cieszę, ze wiadomo co jest z oczkami Kolorusia. Trzymam <ok> za szybciutkie wyleczenie!
: 01 sie 2012, 18:48
autor: kotku
Oj no to ja też głaski przesyłam, żeby to cholerstwo się szybko wyniosło <ok>
uwielbiam oglądać Kolorka... on jest naprawdę niepowtarzalny <zakochana>

: 01 sie 2012, 19:57
autor: Sonia
Danusiu Koloruś to ma takie cudne wielkie te oczyska, że chyba większych nigdzie nie widziałam <zakochana>
Dobrze, że już wiadomo co z oczkiem. Mam nadzieję, że się szybko pozbędziecie dziada jednego, co się w oczko zaplątał

<ok>
My też walczymy z kropelkami od wczoraj

: 01 sie 2012, 20:01
autor: kosanna
Kochany kotek! <serce>
Danusiu widzę na zdjęciu, że udało Ci się "uratować" jakieś kwiaty. <klaszcze> Mnie też się udało. Jest taka jedna półka gdzie Meg nie sięga i wszystkie doniczki tam powciskałam na styk, że się donicami stykają! Starałam się jak najwięcej ich tam zmieścić!

: 01 sie 2012, 21:32
autor: Ada
<shock>- ależ Kala wydoroślała...i piękna księżniczka sie zrobiła,,,no cukiereczek po prostu,,,a Koloruś jak zwykle Księciunio pełną gębą...i zgadzam się z moją przedmówczynią, takich wielgachnych oczu jeszcze nie widziałam....cą zaczarowane....
- mam nadzieję, że bakterię zwalczycie szybciutko i niedługo Kolorado nie będzie widział świata przez łzy...
- lubię Cię odwiedzać Danusiu, tak miło i znajomo u Ciebie jakbyśmy sie znały już tysiące lat
- głaski dla kotków przesyłam
