Strona 87 z 211

Re: Effy i Tori :)

: 04 lut 2013, 22:15
autor: Becia
Piękne dziewczyny. Effy ślicznie dorośleje. Buka kojarzy mi się z moim czekoladkiem. Jak opowiadasz o jej zachowaniu, to jakbym o Bogusiu czytała :-)

Re: Effy i Tori :)

: 05 lut 2013, 17:08
autor: Molly
Wpadam na chwilkę, bo pracuję i nie mam jak się rozpisać - byliśmy u weta. Powiększone gruczoły, ale nic złego się nie dzieje - czekać na rujkę, jak nie przyjdzie w niedługim czasie - będzie sterylka tak czy owak.

Re: Effy i Tori :)

: 05 lut 2013, 17:10
autor: Julcik
No to dobrze, że wszystko jest w porządku.
A za sterylkę trzymam kciuki ! <ok>

Re: Effy i Tori :)

: 05 lut 2013, 17:16
autor: asiak
To ja już trzymam kciuki <ok> :-)

Re: Effy i Tori :)

: 05 lut 2013, 19:20
autor: kotku
No to dobrze, że jest dobrze :) Trzymamy kciuki za pozytywny obrót przyszłych sterylkowych wydarzeń <ok>

Re: Effy i Tori :)

: 05 lut 2013, 19:38
autor: margita
no i ja obowiązkowo trzymam mocno kciuki ... <ok> <ok> <ok>
i za Pańcię również ... <mrgreen>

wszystko będzie dobrze ... już ja coś o tym wiem ... <lol>
a o naszej sterylce już dawno nie pamiętamy :nie: ... no tylko mały ubytek futerka uświadamia nas, że zabieg jednak miał miejsce ... :ok:

Re: Effy i Tori :)

: 05 lut 2013, 20:00
autor: Molly
Dzięki dziewczyny. Mówię Wam ja osiwieję, przez te moje małe futra, Effy zaczęła znowu mniej jeść, przestała po swojemu marudzić (bo to rasowy Oskar zrzęda był, zrzędziła od 5 miesiąca do wczoraj, dzień po dniu, chodziła po mieszkaniu mrucząc pod nosem, jakby była zła, że ), jest osowiała, kompletnie obojętna na bodźce, śpi cały czas plus te nabrzmiałe sutki. dała się bez słowa wsadzić do transportera i ani nie mruknęła w drodze do veta, ani z powrotem... nic! Vet powiedział, że taka zmiana może by zapowiedzią tylko jednego .... kazał czekać. Ale ja i tak się martwię.
Jedyne co, to jak się vet zachwycał Efikiem to normalnie aż serducho rosło. Po prostu piał z zachwytu. Co jest, muszę przyznać dość ciekawe, bo jeśli o rasę chodzi to Buka jest Królową w naszym domu, ale wszyscy obcy zachwycają się bardziej Effy. Zawsze strzelam trochę fochem o to, bo Buka to mamusina jest - w sensie moja - i też MA BYĆ chwalona!
A co z Buką międzyczasie? - wcina , wcina i wcina, do mojej miski z jogurtem potrafi głowę wsadzić jak ja jem, tak kocha jogurty - serki i inne nabiały nie - JOGURTYYYYYY. A do tego biega pod domu i się awanturuje, upoluję sobie myszkę i biega z nią, ale cały czas gadulstwo odchodzi, jakby takie gderanie energiczne: No, jakby mnie tu nie było to nikt bym w tym domu nie polował, patałachy, nie ma już porządnych łowców na tym świecie, zawsze tylko sama i sama, o jeszcze pobiegam, bo mogłabym przegapić, ale ja nie przegapiam, bo jestem najszybsza i najsprytniejsza i nikt tak nie łowi jak ja, ej ty, gdzie leziesz do mojego łóżka, wyłaź stamtąd, ej, bo ona mi włazi, nie właź mi , ej noo... ooo lodówka się otwarła... JEDZENIE!
I tak jest non stop. Buka ma ADHD <lol>

Re: Effy i Tori :)

: 06 lut 2013, 09:52
autor: Agnes
mnie sie wydaje, że u Effy, to tak jak u nas, ;-)) hormony raz w miesiącu daja o sobie znać, jesteśmy marudne, wybredne, złośliwe, zrzędzace... to raczej nie jest powód do martwienia. Przyjdzie odpowiedni czas, weterynarz uczyni swoją powinność i wszystko się unormuje. Głaski dla marudnej panny posyłam :kotek: i żeby jak najszybciej było już po...kciuki zaciskam!
jak czytam o Buce, to mi Lumi staje przed oczami <mrgreen> też miałam takie małe wszędobylskie ADHD co to kochało jogurty i wpychało pyszczka do pudełeczka <lol> oduczyłam, bo słodkie.... i żeby w doopke nie szło ;-)) dla tej pani, równiez :kotek:

Re: Effy i Tori :)

: 06 lut 2013, 11:56
autor: Creme
Siostra Buki ma już umówioną sterylkę. Miała w zeszłym tygodniu pierwsze objawy rujkowe w wieku prawie 7 miesięcy, niby wcześnie, ale nie odbiega to od normy. Dojrzewają dziewczynki. Wiosna jeszcze bardziej do tego prowokuje i zegara biologicznego nie da się powstrzymać.
Ja bym obie panny Effy i Tori wysterylizowała równocześnie, nadszedł już ten czas.

Re: Effy i Tori :)

: 06 lut 2013, 12:30
autor: Molly
No i moim zdaniem najbezpieczniejsze, żeby jedna drugiej nie przeszkadzała w rekonwalescencji. Ciekawe co na to mój wet <roll>