oj dziewczyny ... łatwo nie jest ... <mrgreen>
Bronuś się za nią cały czas trzęsie, ona zajadle broni i nic póki co nie wychodzi ...
no przepraszam ... nie takie nic ... <mrgreen>
jak śpią to są jak aniołki, nawet bardzo blisko siebie ... nawet na tym samym drapaku albo obok siebie .... i wtedy jest spokój bez ganianek ...
ale jak tylko Izar zaczyna zabawy, biega, skacze to on po prostu wariuje i chce ją chyba upolowac ... dziewczynka wtedy ucieka co sił w nogach i stroszy grzbiecik sykając - a wtedy i on zaczyna atakowac ....
Strażnikiem więc jestem cały czas ...
ale za to Izar już coraz pewniejsza i biega po całym domu ... <mrgreen>
no i jak przychodzę z pracy przylatuje mnie przywitac .... <tańczy>
dziś głaskałam z prawej Bronusia a z lewej moją małą Zyrappę .... <lol>
zaraz coś powrzucam z zdjęc ... :-)