Effy i Tori :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Effy i Tori :)

Post autor: asiak »

Też uważam, że to najlepsze rozwiązanie, obie naraz :ok:
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Agnes »

ja również :-) trzeba zebrać dobre argumenty na (zakładam) nie łatwą rozmowe ze wetem ;-))
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Molly »

Ano, Aga - całkiem słuszne założenie .... ale spróbuję. Do sterylki Effy na negocjacje chodziłam - 3 razy , ostatni raz już po dokoceniu - ale nic to nie dało, oprócz tego , że chyba w jego oczach jestem rozhisteryzowaną kocią mamą, która wszystkie mądrości życiowe z neta bierze <diabeł>
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: Effy i Tori :)

Post autor: maga »

Molly pisze:Ano, Aga - całkiem słuszne założenie .... ale spróbuję. Do sterylki Effy na negocjacje chodziłam - 3 razy , ostatni raz już po dokoceniu - ale nic to nie dało, oprócz tego , że chyba w jego oczach jestem rozhisteryzowaną kocią mamą, która wszystkie mądrości życiowe z neta bierze <diabeł>

Na Pana weta, który mi kiedyś powiedzał z przekąsem "a skąd Pani to do głowy przyszło ... itp
Na hasło przeczytałam w internecie, pan pokręcił z niesmakiem głową. Ja na to z uśmiechem ale tam też przeczytałam, że jest Pan najlepszym specjalista w tym temacie na całą Polskę" ... mina weta bezcenna <diabeł> załatwiłam go na cacy ...
Awatar użytkownika
Creme
Hodowca
Posty: 238
Rejestracja: 24 sty 2009, 21:39
Hodowla: Isena*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Mikołów
Kontakt:

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Creme »

Bardzo dziwny ten weterynarz, ja bym poszła do kogoś innego, kto nie ma problemu ze sterylizacją kotek.
Effy już dawno powinien wysterylizować, a dla Buki także jest odpowiedni moment i zwlekanie tylko niepotrzebnie naraża kotki.

Sterylizacja to zabieg rutynowy i nie ma co się z tym pieścić, umawiamy się na termin, zawozimy kotki, badamy stan zdrowia i po zakwalifikowaniu zostawiamy na zabieg i odbieramy w pełni wybudzone.
Wcześniej należy omówić z wetem i zapytać jak wykonuje zabieg, jaką metodą, jakie podaje znieczulenie (najlepsze wziewne z anestezjologiem) i jak zostanie nam kot oddany po zabiegu.
Na forum chyba jest o tym wątek?
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Molly »

maga <ok> pierwszorzędna rozgrywka :D

Creme, u nas wszyscy tacy... dziura zabita dechami i tyle. A wetów 3 mam do dyspozycji, ale już pisałam kiedyś - ten jest naprawdę najbardziej sensowny, do innego miasta przecież nie będę jeździć, bo jak się coś stanie to chcę mieć weta na miejscu.
A wątek o sterylce przeczytałam w całości, plus artykuły Dorszki i inne artykuły na necie - ja nic innego nie robię od tygodni tylko czytam o rujkach i sterylizacji i tyle z tego mam, że coraz bardziej jestem zestresowana i zła.
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Molly »

Już nie mogę edytować treści to piszę post pod postem - Effy na 100% dostała ruję - szaleństwo jest, już wiem dlaczego wszyscy mówią, że takiej typowej rujki z NICZYM nie można pomylić... ale rany jaka ona biedna jest .... :((((
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Agnes »

uuu, nie wiem jak to jest, bo my sterylizowaliśmy Lumi w 6 m-cu i nie miała jeszcze rujki, ale chyba podaje się jakieś tabletki na wyciszenie? od porad znajdą się bardziej doświadczeni, ja teraz mocno zaciskam za Was wszystkich kciuki! oby ruja skończyła się jak najszybciej i była jak najmniej dokuczliwa. i za zabieg oczywiście!
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Effy i Tori :)

Post autor: margita »

Trzymam kciuki ... u nas rójka trwała 6 dni ... przeżyliśmy ... <mrgreen>
Bronuś również ... <lol>
parę dni odczekaliśmy i zabieg .... :ok:
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Molly »

Co za noc za nami... echte mama braucht nicht schlafen :zalamka:

Zbiorę się i idę do weta, załatwię tyle ile mogę, reszta spoczywa na TŻ-ie, musi sobie sam poradzić. Dobrze, że ma jakiś urlop zaległy z zeszłego roku to wykorzysta na urlop kocierzyński.
Jestem potwornie zmęczona, przepraszam, że piszę tylko u siebie, ale wszystko mi krąży wokół dwóch tematów - wyjazd i rujka. Jak się ogarnę to Was poodwiedzam.
Dobrego dnia dziewczyny.
Zablokowany